WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour! • Zobacz wątek - O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
logo serwisu
Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl
WTAtenis.pl
Teraz jest piątek, 21 wrz 2018, 21:10Klasyczne logowanie
Strefa czasowa: UTC + 1
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 690 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46  Następna strona
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor
Wiadomość
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: sobota, 2 sie 2014, 16:27 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:03
Posty: 7354
Wiek: 26
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Agnieszka Radwanska
W ostatni czwartek zakończyłem z Agentem nasz maraton, ba udało nam się rozpocząć kolejny mecz :oh:
Przed meczem postanowiłem sobie, że warto by spróbować zagrać troszkę mocniej, przyspieszyć czasami, a nie przebijać wszystko jak maszynka na środek kortu xdd
Dlatego też nasz mecz wyglądał całkiem inaczej, chociaż graliśmy seta prawie godzinę :szalony:
Ostateczny wynik to 6/4, 7/6, 7/6 dla mnie.
Następnie zaczęliśmy kolejnego seta i prowadziłem 5/1. Do tego momentu praktycznie wszystko mi wychodziło, zaliczyłem nawet asa serwisowego i kilka ładnych winnerów, szczególnie bh mi leżał.
Oczywiście nie obyło się bez dramy ale wygrałem 6/4.
:^^:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: sobota, 2 sie 2014, 20:13 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Karolek napisał(a):
(...) zaliczyłem nawet asa serwisowego i kilka ładnych winnerów

Yyyy co? :zlosliwy:

Ja mam ostatnio przestój. Kontuzje dopadły mnie i mojego sparing partnera. Tzn gdy ja się wyleczyłem troszkę on niestety zaczął się miewać gorzej.
Więc panowie na sierpniowym spotkaniu nie będę zbyt groźny :(

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: czwartek, 14 sie 2014, 17:27 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Dzisiaj i wczoraj grałem :slinka:
Pierwszy raz w życiu grałem cały mecz... DEBLA! Ogólnie to wyniki przedstawiały się tak
Debel 4:6 6:7
Singiel 4:6 6:7
Singiel 7:6 7:5

Ale powolutku. Debel. Z kolegą w 1 secie mieliśmy lekko wywalone na ten mecz bo zależało nam na singlu więc raczej był to set na 1 strzał. Mój return bardzo kąśliwie się odbijał od ogrodzenia. W drugim secie poczułem wspaniałą zabawę i włączyłem tryb deblisty FTG i hasałem pod siatką jak oszalały i nawet mi szło. Oczywiście z wolejem są problemy, smecz dramat... Przy piłce meczowej 4 smecze nie wykorzystałem a 5 wywaliłem w aut :D Ogólnie zabawa przednia.

Singiel to nic innego bo return nie siedział. Biegałem nawet do siatki jakieś tam punkty wpadły ale bez szału.

A dzisiaj. A dzisiaj w tie breaku miałem 3:4 i UWAGA! za sprawą 4 kończących wolejów wygrałem seta! XDDDDDD (nawet zrobiłem akcję serw-wolej :oh: ) Siedział ogólnie forehand po crossie. Z fh po prostej był mega problem i serwis też nie siedział. Ale wreszcie nie boje się biec do siatki. Cud stał się faktem!

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: poniedziałek, 18 sie 2014, 19:31 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Łódzki turniej za Nami :slinka:
A oto wyniki:
Maciek def. Pavlicki 6:1
Slamentieva def. Alvaro 6:1
Maciek def. Slamentieva 6:0
Pavlicki def. Alvaro 6:0
Maciek def. Alvaro 6:0
Slamentieva def. Pavlicki 6:0

Emocje :bogzaplac:

Mączka to szalałem XD Ogólnie fajnie się grało. Kilka genialnych akcji było. Piłka do nieba Slamantievy :zakochany: mój lob z półwoleja i minięcie Pawła i to kaman! XD
Ale ewidentnie piłką turnieju był mój return gdzie prawie zabiłem Kacpra chociaż grałem z Pavlickim :bravo:
Można dużo opisywać ale najważniejsze już było. Dzięki chłopaki! :ok:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: poniedziałek, 18 sie 2014, 19:33 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 14 lis 2012, 18:21
Posty: 4375
Wiek: 22
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Caroline Wozniacki
Maciek napisał(a):
Maciek def. Alvaro 6:0

Handshake :zakochany:
Czemu nie wspomniałeś o deblu? :zlosliwy:

Wozniacki ~ Stephens ~ Vekic ~ Mattek-Sands ~ Giorgi ~ Cibulkova ~ Cornet ~ Puig ~ Halep

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: poniedziałek, 18 sie 2014, 20:16 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:35
Posty: 6935
Wiek: 28
Lokalizacja: Oleśnica
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Peak Pierce
Dramat i dramat i jeszcze raz dramat :ryczy: Totalny brak ogrania i wyszło szydełko z worka. Z Maćkiem wszystko idealnie do 1-2. Później już tylko głowa grała i ustawiała sobie cały mecz. Co z tego że walka przy 1-5, kiedy głowa powiedziała "Wynik nieważny" i zaczął się luz w dupie? xd Z Alvaro genialnie zacząłem, od 3 podwójnych, generalnie w tym meczu za bardzo byłem wyluzowany i śmiałem się ze wszystkiego i wszystkich jak głupi do sera (Sabine :slinka: ). A z Kacprem przyszła egzekucja mojej główki i zakopanie jej na tej mączce, jeden z najgorszych setów jakie kiedykolwiek grałem. Zero czegokolwiek.

Debel z Kacprem i było 6-2 2-2. Dzięki za dobry team spirit, o to właśnie chodzi i tej rywalizacji :ok: I niektóre z wymian przy sieci, geniusze! I te smecze! :zakochany:


Zwroty momentum w każdym ze spotkań :bogzaplac: Tylko pogratulować waleczności xd
ObrazekObrazekAlisa * Casey * Sabine * Su-Wei * Polona Carina * Dasha * Aljona * Karolina * Matylda * Madison B. * Olcia * Alison R.Nigina * Janka * Petra C. * Jovana * Denisa * Rita * CoCo * Fran

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: poniedziałek, 18 sie 2014, 20:17 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Pavlicki napisał(a):
I te smecze! :zakochany:

No te moje szczególnie :bogzaplac:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: wtorek, 7 paź 2014, 20:02 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Miesiąc minął ale zostałem oddelegowany do skrobnięcia tutaj o zmaganiach w Białymstoku.

Pierwszy dzień to mączka.
Maciek def. Pavlicki 6:1
Agent def. Supervisor 6:1
Maciek def. Supervisor 6:0
Agent def. Pavlicki 6:4
Supervisor def. Pavlicki 6:4
Maciek def. Agent 6:3

Cynamon pod nogami to od razu szaleństwo.

Drugi dzień to akryl.
Maciek def. Pavlicki 6:2
Agent def. Supervisor 6:3
Maciek def. Supervisor 7:5
Agent def. Pavlicki 6:3
Supervisor def. Pavlicki 6:3
Peak Agent def. Maciek 6:4

Maciek/Pavlicki def. Supervisor/Agent 6:3 :oh:
Maciek/Supervisor def. Pavlicki/Agent 6:2 :oh:

Tutaj to już trochę gorzej z mojej perspektywy. Z Supervisorem to jakaś paranoja. Biegasz, uderzasz, slajsujesz, przebijasz a i tak aut.
Z Agentem cóż można było robić skoro przeciwnik gra najlepszy mecz w życiu :oh: Blisko było odrobienia strat (2:5) ale z moją formą było okropnie. Jednak kilka akcji z tego meczu może spokojnie być nominowane do shot of the year :oh: Nagrania są więc można się delektować.
Kort akrylowy robił bardzo duże wrażenie. Ten kolor niebieski był znakomity. Jednak na korcie już było gorzej :szlocha:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 11:05 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:40
Posty: 13783
Wiek: 33
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Kaheaokaleonahenahemaikalani C
Myślę, że duże znaczenie w tym jak się nam grało w Białymstoku miał fakt, że można było sobie pospać ciut dłużej niż w Kato xd i nocne przesiadywanie przy US Open :oh: nie odbijało się drastycznie na formie dnia następnego :D

Warunki do gry były wymarzone, cieplutko, słonecznie. Na 2. dzień na akrylu pod balonikiem to nawet ciut dusznawo, ale daliśmy radę.

Maciek zapomniałeś wspomnieć o bażancie xd
Bażant był jednym z bohaterów spotkania Supervisora ze mną. W momencie gdy zagrywałem woleja, zza krzaków wyłonił się bażant i zaczął kwiczeć xd czy co tam innego robią bażanty xd

Z mojej perspektywy to na clayu grało mi się całkiem znośnie po strasznie długiej przerwie od tej nawierzchni, z kolei akryl - to jest to :bravo:

W ogóle mecze był bardzo zacięte. Wszyscy walczyli jak natchnieni, a Supervisor w meczu z Maćkiem to dał z siebie wszystko jak Pong w NY xd która to nawet trenowała obok nas :^^:
FEDERER ~ KYRGIOS ~ VERDASCO ~ DIMITROV ~ CHARDY ~ TIAFOE ~ ISTOMIN ~ DZUMHUR ~ ALBOT ~ KUBOT
LINDSTEDT ~ ANDERSON ~ NISHIKORI ~ ILHAN ~ POUILLE ~ FOGNINI ~ BOLELLI ~ FUCSOVICS ~ J. SOUSA ~ HURKACZ
ANDUJAR ~ GULBIS ~ MAHUT ~ MULLER ~ CHUNG ~ TECAU ~ AREVALO ~ RUUD ~ SOCK ~ DELLIEN

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 15:33 
5 godzin w niedzielę na akrylu... aż dziw, że nie dostaliśmy udaru xD

Najlepiej grało mi się na każdej rozgrzewce :D Ogólnie dużo fajniej było na akrylu (może dlatego, że nie było aż takich batów jak na mączce :P), a moja pogoń za Maćkiem ze stanu 1:4... czadowa. Mniejsza o to jak grał nasz Cynamonek xD Swoją drogą doświadczył on w tym meczu chyba wszystkich emocji! Momentami bałem się uśmiechnąć :oh:

Skocz do góry
  
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 15:43 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Supervisor napisał(a):
Momentami bałem się uśmiechnąć :oh:

Już ze mnie nie rób jakiegoś tyrana :D
Po prostu po uśmiechu Supervisora w 1 meczu po kończącym returnie nie było zmiłuj i wpadłem w furię kortową i wynik przedstawił się 6:0 :oh:
Ale nie napisałeś o tym jak się zachowywałem na tym meczu :bravo:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 17:58 
Już wyjaśniam! :knuje:

W meczu na akrylu kochany Cynamonek spadł z nieba do piekła xD Prowadził 4:1, nagle wszystkie uderzenia przestały działać, celownik się rozregulował. Nie chciałem, żeby zdążył dojść do siebie, nie chciałem go bardziej wkurzyć, bo to mu pomaga, więc chodziłem cichutko na paluszkach i uśmiechałem się lekko tylko w stronę mojego boxu xD O dziwo Maciek był dość spokojny, ale pod czachą aż dymiło, to się czuło i widziało (tę parę xD). Po którymś gemie przerwał grę i usiadł sobie wygodnie na ławeczce przy wyjściu z hali. Myślałem, że krecz, ale nic z tego. Coś tam sobie krzyknął i grał dalej. Wrócił do meczu. Moje argumenty... nie istniały. :wtalove: A po meczu humorzasty Cynamonek powiesił rakietę na wieszaku.

Skocz do góry
  
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 18:02 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Cała prawda ale nie krzyknąłem!

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 18:03 
Cicho siedź xD może krzyknąłeś z bólu? byleś w takim amoku, że możesz nie pamiętać :D

Skocz do góry
  
 Tytuł: Re: O tym kiedy gramy, w czym gramy i kim jesteśmy
PostNapisane: środa, 8 paź 2014, 18:21 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:35
Posty: 6935
Wiek: 28
Lokalizacja: Oleśnica
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Peak Pierce
Bażant! :ryczy: Epic, epic epic! Moment of the clay day! :szlocha:

Niezdecydowanie bardziej wolałem akryl pod daszkiem :zakochany2: Idealnie pasuje do mojej szarpanej gry, pełnych udziwnień, nieczystych zagrań i braku panowania nad zdrowym rozsądkiem. Cud i miód! Ale od początku...

Jeśli chodzi o mączkę... z Damianem grałem usztywniony jak Robocob, naprawdę nie wiem co mogło być przyczyną - chyba brak ogrania, pewności siebie etc etc. xd Dużo wymówek się znajdzie. Z Agentem zagrałem chyba jeden z najlepszych meczów na cynamonie. On gra tenis, który najbardziej mi odpowiada - równo, solidnie, bez udziwnień. Naprawdę dał mi się solidnie rozpędzić, bo zdobyłem chyba brejka na 3-1. Cóż z tego, skoro nigdy takich przewag nie dowożę do końca xd Ale to nie zmienia faktu, że grałem tam super, przez większość czasu. A z Maćkiem... raczej przemilczę ten występ. Styl, który zwłaszcza w jego królestwie, nie odpowiada i nigdy nie będzie. Koniec kropka :^^:

No i dzień nawierzchni twardej pod dachem. Coś niesamowitego - pierwsze dźwięki odbijanej piłki oraz niosące się echo wokół kortu - nie może być nic lepszego w grze w tenisa dla mnie <333 Na początek Maciek tym razem. Hm, był to dość wyrównany mecz, ale tylko do stanu 2-2. Później jak zwykle poleciało już tylko w jedną stronę. Mecz jednak nie był tak jednostronny, jakby wskazywał wynik, bynajmniej z mojej perspektywy, bo gry było dosyć sporo xd No i progres 1 gema zrobiony XD Później Agent i znów podobna sytuacja jak z clayu. Także miałem brejka gdzieś w środku, walka była chyba jeszcze większa, Michał wyciągnął jednak na 6-4. Byłem równie zadowolony z tego meczu, jak i wczoraj. Jeden z lepszych meczów w moim życiu, tylko cóż z tego że również zakończony porażką? Eh, zdążyłem się już do tego przyzwyczaić. Trzeba cieszyć się tym co się ma xd I jeszcze na koniec - największy dramat ever z Damianem. Jeden z najgorszych meczów dla mnie, jakie sobie przypominam. Początek spotkania z brejkiem, trzymałem na pare gemów, ale przy 3-2 zaczęła się tragedia... totalna blokada psychiczna, fizyczna i jaka tylko. Przy 3-4 obroniłem w rozpaczliwy sposób pare brejków, gem miał chyba 10 równowag, a jego przegrana totalnie podcięła mi skrzydła. Mecz już był dla mnie stracony, wynik 3-6. Długo się nie mogłem po tym pozbierać, bo naprawdę ogromnie chciałem zakończyć nasze tournee choć 1 zwycięstwem. Chyba po prostu za bardzo chciałem, a to się wtedy mści okrutnie.

Jak mógłbym podsumować swoje występy? Pomimo zera przy liczbie wygranych, mogę powiedzieć o małym progresie w mojej grze. Czułem się o dziwo mocniejszy teraz przy beckhendzie i to on zawodził mnie mniej niż forhend, który jakby trochę osłabł i stracił na sile i precyzji. To dziwne, bo niedawno czułem totalnie odwrotnie. No i ten serwis :XXXX Dopiero teraz, na filmikach zobaczyłem jak on jest fatalny i niestabilny. Wiedziałem, że jestem maszynką do robienia DFów, ale patrząc na service motion dokładnie zrozumiałem dlaczego tak się dzieje. Krótki zamach, zero pętli robionej za plecami, niski wyrzut piłki powodują, że wręcz niemożliwe staje się panowanie nad takim podaniem. Eh, gdyby chociaż mieć ten 2 serwis, który by wpadał i nie był atakowany... Marzenia.


No cóż, to tyle z mojej strony. Przepraszam, że skupiłem się wyłącznie na sobie, ale poczułem, że napiszę coś zarejestrowane swoim okiem, jako że nie wspomniano o mej osobie wcześniej xd Do zobaczenia wkrótce! XD


P.S. Moment powieszenia rakiety Maćka na kołku bezcenny! :bravo:
ObrazekObrazekAlisa * Casey * Sabine * Su-Wei * Polona Carina * Dasha * Aljona * Karolina * Matylda * Madison B. * Olcia * Alison R.Nigina * Janka * Petra C. * Jovana * Denisa * Rita * CoCo * Fran

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 690 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46  Następna strona
Strefa czasowa: UTC + 1
Forum tenisowe WTAtenis.pl
Kto przegląda forum

 Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Polski Tenis
Agnieszka Radwańska