WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour! • Zobacz wątek - Marta Domachowska
logo serwisu
Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl
WTAtenis.pl
Teraz jest niedziela, 22 wrz 2019, 22:03Klasyczne logowanie
Strefa czasowa: UTC + 1
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor
Wiadomość
 Tytuł: Re: Video
PostNapisane: piątek, 12 mar 2010, 14:03 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:03
Posty: 7354
Wiek: 27
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Agnieszka Radwanska
http://www.youtube.com/watch?v=CG-dN1F4gGQ&feature=related

Marta Domachowska - Maria Kirilenko.
IW 2010 .
Trening ;]

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Marta Domachowska - temat główny
PostNapisane: wtorek, 27 kwi 2010, 08:13 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 13:08
Posty: 17475
Wiek: 28
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
Cytuj:
Domachowska: mam problem, jestem sama

W tej chwili jestem sama. Powiem szczerze, że to problem - powiedziała Marta Domachowska w rozmowie z dziennikarzem "Przeglądu Sportowego".

Przegląd Sportowy: Nie żałuje pani, że dała się namówić na powrót do drużyny narodowej? Polska w Pucharze Federacji przegrała z Hiszpanią 1:4, a na panią znów spadła fala krytyki?

Marta Domachowska: - Jest mi przykro, czuję się smutna, bo zależy mi, aby Polska stała w światowej hierachii jak najwyżej. Zawsze chciałam grać dla kraju. Jeśli wcześniej nie zawsze mogłam, to dlatego, że to nie zależało ode mnie. Byłam jeszcze młoda i nie miałam za wiele do powiedzenia. Mój ówczesny prywatny sponsor nie bardzo chciał, aby miała związek z kadrą.

Nie przeszkadza pani bycie w cieniu Agnieszce Radwańskiej? Jeszcze niedawno to pani była największą nadzieją polskiego tenisa. Teraz cała uwaga skupiła się na niej...

- To na pewno nie ma wpływu na moje występy na korcie. W kadrze panuje wspaniała atmosfera. Mam nadzieję, że pokazałam teraz w Sopocie, że nie jest ze mną tak źle, jak się niektórym wydaje.

Dlaczego zatem z Hiszpankami zaczynała pani grać tak dobrze, gdy już set był praktycznie przegrany?

- Rzeczywiście, przychodził taki moment... Wydawało mi się, że to już koniec i wówczas się mobilizowałam, mijały stres i presja. Muszę teraz popracować, aby dobrze grać od początku.

Jako 18-latka na kortach SKT Sopot walczyła pani bez żadnych kompleksów, mimo że po drugiej stronie siatki znajdowały się bardziej utytułowane rywalki. Gdzie podziała się ta dawna Marta?

- Też fajnie wspominam tamte czasy. Ale wówczas miałam inne podejście do tenisa. Cieszyłam się, że w ogóle gram w takim towarzystwie, że ludzie przychodzą na moje mecze. Wszystko było takie nowe, ekscytujące. Dlatego każdą kolejną piłkę chciałam uderzać jeszcze mocniej! Nawet gdy przegrywałam 0:3, to nic sobie z tego nie robiłam, bo czułam, że gram dobrze. A teraz wkrada się kalkulacja, zbyt często zastanawiam się, jaki jest wynik.

Może trzeba spróbować współpracy z psychologiem?

- Nawet w ostatnim czasie dałam się na to namówić, miałam kilka seansów. Liczyłam na rozpoznanie, gdzie tkwi przyczyna moich problemów na korcie. Z drugiej strony od dziecka nie miałam do tych rzeczy przekonania, nie bardzo w nie wierzyłam i może dlatego w moim przypadku nie przynosiły one efektów.

Wiele pisało się o pani kolejnych rozstaniach z trenerami. Ostatnio współpracowali z panią choćby Mario Trnovsky, Michał Gawłowski, Bartłomiej Dąbrowski.

- W tej chwili jestem sama. Powiem szczerze, że to problem. Na Warszawiance były trudności, aby w ogóle dostać się na korty, a gdy już się na nie dostawałam, to okazywało się, że klub kiepsko się trzyma i musiałam płacić z własnej kieszeni. Próbowałam też w innych miejscach, trenowałam trochę tu, trochę tam. Nie zawsze było z kim grać. Niby w Warszawie jest sporo tenisistów, ale gdy przychodziło do rozegrania sparingu, to zdarzało się, że jeden był chory, inny pojechał na turniej, a kolejny miał zajęcia w szkole.

Nad przygotowaniem fizycznym też pracuje pani sama?

- Nie. Jednak motoryki nie można robić w oderwaniu od tenisa, te zajęcia wręcz powinny być podporządkowani temu, co chce się pokazać na korcie. Dlatego liczę, że w najbliższym czasie jakość treningu się poprawi, bo mogę liczyć na pomoc kapitana naszej reprezentacji Tomka Wiktorowskiego.

Sprawdza pani co tydzień ranking WTA i miejsce, na którym się pani znajduje?

- Rożnie. Czasem tak, innym razem nie. I tak wiem, że będę niezadowolona. Nawet gdy byłam pięćdziesiąta, to miejsce wydawało mi się beznadziejne. Chciałam więcej i szybciej. Myślę, że to ja mam wobec siebie największe oczekiwania i to jest ta presja, z którą sobie muszę poradzić. Media i otoczenie schodzą na drugi plan.

Jest w pani jeszcze sportowa złość?

- Oczywiście. Gdyby jej nie było, to już dawno bym sobie dała z tenisem spokój. Chcę teraz skupić się na grze, zagrać jak najwięcej zwycięskich pojedynków.

Zadanie na najbliższe tygodnie to obrona punktów sprzed roku czy szukanie nowych możliwości poprawy rankingu?

- Ranking nie jest najważniejszy. Na światowej liście bywałam już przecież dalej. Najważniejsze to mieć radość z gry, mieć poczucie, że idzie się do przodu.

Spróbuję pani powalczyć o start w Roland Garros?

- Myślę, że jeszcze niejeden start w Paryżu przede mną, dlatego... w tym roku tam nie pojadę. Gram w Warszawie, więc i tak bym tam nie zdążyła na eliminacje. Nie wybrałam się też do Maroka, gdzie w tamtym roku osiągnęłam ćwierćfinał. W planie mam trzy turnieje na ziemi, ale zacznę ten cykl od startu w zawodach niższej rangi.

Kiedy zamierza pani wrócić do wielkiego tenisa?

- Trudno ocenić, czy łatwiej zdobywać punkty walcząc w eliminacjach dużych turniejów, czy przebijać się wysoko w mniej punktowanych zawodach, bo przecież i w nich uczestniczą dobre tenisistki. Dla mnie najważniejsze jest, aby wygrywać. A nad Wielkim Szlemem nie ma co płakać, bo na nim życie się nie kończy. Na Wimbledon chyba nie zdążę, ale w US Open chciałabym już zagrać bez eliminacji.

onet.pl
Maria Sharapova • Sorana Cirstea
Laura Robson • Dominika Cibulkova

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Marta Domachowska - temat główny
PostNapisane: środa, 28 kwi 2010, 19:04 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
piątek, 8 sty 2010, 21:54
Posty: 3113
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Bethanie Lynn Mattek-Sands
Nie wiem czy to taki dobry pomysł z opuszczaniem RG, tam za przejscie jednej rundy w kwalifikacjach mogłaby zgranąć 40 punktów, a tak w ITF-ach będzie musiała przejsc kilka rund, że zdobyć taką ilosc punktów, zresztą to jeszcze zależy od rangi tych turniejów. Mam nadzieję, że jednak wyjdzie jej to na dobre..
Cieszy fakt, że Marta wciąż chce grać i wygrywać, jeszcze nie tak dawno mówiła o chęci założenia rodziny i 'odłożeniu' tenisa na bok.
Never Give Up, Never Surrender

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Domachowska: Jestem na zakręcie
PostNapisane: poniedziałek, 3 maja 2010, 14:41 
Premier Mandatory
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:13
Posty: 1214
Wiek: 30
Lokalizacja: IV Rzeczpospolita Polska
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Gisela Dulko Yarka Shvedova
Cytuj:
24-letnia Marta Domachowska, która w kwietniu 2006 roku była 37. w rankingu WTA Tour, znów przeżywa kryzys formy. Tenisistka z Warszawy obecnie jest 130. na świecie, ale zapewnia, że stara się zrobić wszystko, żeby wrócić do czołówki.

W trwającej blisko dziewięć lat karierze Domachowska już kilkakrotnie wchodziła do pierwszej setki. Kilkakrotnie też z niej wypadała, by po kilku miesiącach na nowo walczyć o punkty umożliwiające awans.

Na korcie zarobiła do tej pory 940 tys. dol. Bilans jej występów to 229 wygranych meczów i 174 przegrane. Trzykrotnie wystąpiła w finałach turniejów WTA: w Seulu w 2004 roku, w Strasbourgu w 2005 i Memphis w 2006 r. W Wielkim Szlemie najlepszym jej wynikiem jest awans do 1/8 finału w ubiegłorocznym Australian Open, w dodatku po przejściu eliminacji.

Współpracowała z wieloma trenerami, a często rozstaniom z nimi towarzyszył szum medialny. Jeszcze głośniejszym echem odbiło się jej pożegnanie ze sponsorem i menedżerem, którego skutkiem jest ciągnący się od kilku lat proces sądowy.

W tym roku nie wiedzie jej się najlepiej. W poprzedni weekend w Sopocie, zaraz po konferencji prasowej przed spotkaniem Polska - Hiszpania w rozgrywkach o Fed Cup, ze łzami w oczach opuściła salę, po pytaniu jednego z dziennikarzy: "czy pamięta pani kiedy ostatnio wygrała jakiś mecz". W hali SKT poniosła dwie porazki z wyżej notowanymi rywalkami, po czym udała sie do Francji. Tam odpadła w pierwszej rundzie turnieju ITF w Suez de Cagnes-sur-Mer (z pulą nagród 100 tys. dol.), po porażce 1:6, 0:6 z Łotyszką Anastasiją Sevastovą, rozstawioną z numerem drugim.

PAP: - Agnieszka Osiecka pisała kiedyś "a ja jestem proszę pana na zakręcie"...

Marta Domachowska: - A przypadkiem to nie Marta Domachowska? Cały czas staram się to wszystko jakoś uporządkować. Niby wydaje się to proste, że tak powinno być, ale jeśli się coś nie udaje, to szybko tracę cierpliwość. Nie jestem osobą zbyt cierpliwą, chciałabym, żeby wszystko wyszło już teraz. Tak się jakoś ostatnio nie udaje, więc zobaczymy jak to będzie, ale na razie się nie poddaję.

Skąd się biorą te ciągłe zawirowania w karierze?

- Sporo rzeczy ma na to wpływ, ale myślę, że zaczęło się to przede wszystkim od problemów z byłym sponsorem i sprawą w sądzie, która wiele mnie kosztowała. Jak to wszystko się działo miałam 19 czy 20 lat, byłam młodą zawodniczką i nie byłam w stanie sobie z tym wszystkim poradzić. Zwłaszcza, że w pewnych momentach więcej czasu spędzałam u adwokatów, niż na korcie.

Dosyć brutalne wejście w dorosłość?

- Niestety. Wtedy siadła mi psychika, przegrywałam mecz za meczem w pierwszych rundach, a byłam przecież wysoko, bo 37. na świecie. Od tamtego czasu jest tak raz trochę lepiej, innym razem trochę gorzej. Zresztą tamta sprawa ciągnie się dalej, już cztery lata, ale teraz już ma na mnie zdecydowanie mniejszy wpływ. Zawodniczka, jeśli chce grać dobrze, musi być twarda cały czas, a te rzeczy poza kortem mnie bardzo zmieniły. To byli ludzie, którym ufałam, a teraz wiem, że nie można tak ufać, trzeba zachować ostrożność. No i bardzo dokładnie czytać każdą podpisaną umowę. Mając 19 lat grałam w tenisa i praktycznie nic więcej mnie nie interesowało. Później się okazało, że poza kortem jest jeszcze wiele innych rzeczy.

Często słychać pytanie: kiedy u pani wszystko zaskoczy i wróci pani do czołówki?

- Ja też zadaję sobie to pytanie. Zdaję sobie sprawę, że w tym momencie brakuje mi przede wszystkim trenera. Dlatego chciałabym nawiązać współpracę z jednym szkoleniowcem przez długi okres, żeby nie było już tych ciągłych zmian, żeby wszystko po prostu miało ręce i nogi.

Ciągłe zmiany trenerów to prosta droga do rozregulowania tenisa...

- No właśnie, było to niepotrzebne, ponieważ każdy chce wnieść coś nowego i na siłę zmienia to czy tamto. Każdy mówił i doradzał co innego, więc w pewnym momencie zaczęłam się sama zastanawiać co robić, bo już nie wiedziałam jak mam grać. Wcześniej, jak miałam umowę ze sponsorem, on tym wszystkim kierował, a ja nie miałam wielkiego wpływu na to. Po kolejnych zmianach już nie wiedziałam, z którym z trenerów mi się najlepiej współpracowało. Tak to się wszystko gmatwało coraz bardziej, dlatego teraz będę się starała znaleźć kogoś, z kim mogłabym jeździć i pracować przez dłuższy okres czasu.

Ma pani już konkretnych kandydatów?

- Na razie nie widzę takiej osoby. W najbliższym czasie pomoże mi trochę kapitan reprezentacji Tomek Wiktorowski, dopóki nie znajdę innego trenera. Słabsze wyniki i niski ranking sprawiają, że w tej chwili nie zarabiam na te wszystkie koszty, jak zatrudnienie trenera, przeloty i starty w turniejach, ale jeśli się chce coś osiągnąć, to trzeba zainwestować w swój rozwój.

To już trzecia albo czwarta próba powrotu do czołówki, czy ta huśtawka nie zniechęca pani przed kolejną próbą?

- No jeszcze próbuję, choć faktycznie już wiele razy etap zniechęcenia przechodziłam. Po prostu kocham tenis i chcę dalej grać. Na treningach potrafię dobrze grać, to pewnie zacznę też w meczach. Jest ciężko, bo na duże turnieje z moim rankingiem ciężko się dostać, a mniejsze są słabo punktowane. Jeżeli udałoby mi się trochę zbliżyć do setki, to będzie o wiele łatwiej. Choćby jedna runda w Wielkim Szlemie daje sporo punktów.

Ma pani jeszcze jakieś marzenia, cele tenisowe?

- Jak każda zawodniczka chciałam kiedyś wygrywać turnieje Wielkiego Szlema, być numerem jeden na świecie, albo przynajmniej być w czołowej dziesiątce rankingu. Teraz patrzę już na to inaczej i nie zastanawiam się nad tym. Chcę nadal grać i zobaczymy ile będę w stanie osiągnąć. Chyba każdy zakręt kiedyś się kończy.



onet.pl
Obrazek

Gisela Dulko>>Slava Shvedova>>Agnieszka Radwańska>>Urszula RadwańskaKaia Kanepi>>Mandy Minella>>Sabine Lisicki>>Timea Bacsiszky>>Patty Schnyder>>Vania King>>Olga GovortsovaKim Clijsters>>Anastasija Sevastova>>Simona Halep>>Flavia Pennetta >>Shuai Peng

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Zdjęcia poza kortem - sezon 2010
PostNapisane: poniedziałek, 17 maja 2010, 11:03 
Avatar użytkownika
Premier Mandatory
Data rejestracji na forum:
czwartek, 18 mar 2010, 16:20
Posty: 1119
Wiek: 26
Lokalizacja: łódzkie
Płeć: Kobieta
Ulubiona zawodniczka: Azarenka Kirilenko Clijsters
ObrazekObrazek
Obrazek
~AZARENKA~KIRILENKO~CLIJSTERS~VAIDISOVA~CHAKVETADZE~LISICKI~CIBULKOVA~CIRSTEA~IVANOVIC~
-Dulko-Pennetta-Safarova-Dementieva-ABondarenko-Kerber-Petkovic-Riske-Schnyder-Henin-Pivovarova-

Obrazek

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Zdjęcia na korcie - sezon 2010
PostNapisane: czwartek, 20 maja 2010, 17:44 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 13:08
Posty: 17475
Wiek: 28
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
Warszawa:

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Maria Sharapova • Sorana Cirstea
Laura Robson • Dominika Cibulkova

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Plany startowe Marty 2010
PostNapisane: piątek, 28 maja 2010, 19:07 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
piątek, 8 sty 2010, 21:54
Posty: 3113
Wiek: 27
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Bethanie Lynn Mattek-Sands
Coś niepokojącego dzieje się z Martą.. nadchodzące tygodnie miały być okresem, w którym Polka chciała walczyć o punkty by móc zagrać w US Open bez eliminacji ( :rol: ), a tymczasem Polka wycofała się z serii turniejów, do których była zgłoszona: Maribor 50k$ (31.05-06.06), Marseille 100k$ (07-13.06), do kwalifikacji Eastbourne też się nie zgłosiła, nie wiem jak z Birmingham... ale co gorsza, Marta nie wystąpi także na Wimbledonie :placz:
Never Give Up, Never Surrender

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Plany startowe Marty 2010
PostNapisane: piątek, 28 maja 2010, 19:14 
Premier Mandatory
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:13
Posty: 1214
Wiek: 30
Lokalizacja: IV Rzeczpospolita Polska
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Gisela Dulko Yarka Shvedova
Może pomału myśli o zakończeniu kariery? Ileż można się błaźnić?
Obrazek

Gisela Dulko>>Slava Shvedova>>Agnieszka Radwańska>>Urszula RadwańskaKaia Kanepi>>Mandy Minella>>Sabine Lisicki>>Timea Bacsiszky>>Patty Schnyder>>Vania King>>Olga GovortsovaKim Clijsters>>Anastasija Sevastova>>Simona Halep>>Flavia Pennetta >>Shuai Peng

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Plany startowe Marty 2010
PostNapisane: piątek, 28 maja 2010, 21:02 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 7 kwi 2010, 18:15
Posty: 5397
Wiek: 24
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Radwanska
Jonathan to Marta jeszcze zagra w czymś innym ;)
PA ♂

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Plany startowe Marty 2010
PostNapisane: piątek, 28 maja 2010, 22:37 
Avatar użytkownika
Premier Mandatory
Data rejestracji na forum:
piątek, 8 sty 2010, 21:55
Posty: 1157
Wiek: 26
Lokalizacja: KATOwice
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Nicole Vaidisova
Jeżeli ja bym zanotował tak lichy występ przed własną publicznością, przy tych wszystkich okolicznościach które miały miejsce, też bym chyba dał sobie na wstrzymanie na jakiś czas. Nie wiem co ta przerwa może przynieść dobrego, ale trzeba wierzyć (X już raz) że będzie lepiej. Tym bardziej ten Wimbledon zbędny, na trawie nigdy wyników nie było. Trzeba mierzyć siły na zamiary.
Swoją drogą smutno trochę, jak koleżanka Domachowskiej - Kirilenko tak dobrze spisuje się na RG, a Polka jest tam gdzie jest i jakiegokolwiek wyjścia z tego DOŁU natenczas nie widać :/
#289

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Plany startowe Marty 2010
PostNapisane: sobota, 29 maja 2010, 08:08 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:03
Posty: 7354
Wiek: 27
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Agnieszka Radwanska
Ech...
Marta chyba też zdaje sobie sprawę, że ostatnio jest w beznadziejnej formie.
Jeśli tak dalej pójdzie to spadnie do trzeciej setki i wtedy może się załamać.
Mam nadzieję, że przemyśli sobie wszystko i jeszcze pokaże na co ją stać :przytul:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Marta Domachowska - temat główny
PostNapisane: niedziela, 27 cze 2010, 19:00 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 13:08
Posty: 17475
Wiek: 28
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
Domachowska znowu się nie popisała przegrywając w niemieckiej Bundeslidze z niesklasyfikowaną w rankingu WTA Stanislavą Hrozenską 6:1, 6:4.
Maria Sharapova • Sorana Cirstea
Laura Robson • Dominika Cibulkova

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Marta Domachowska - temat główny
PostNapisane: niedziela, 27 cze 2010, 19:06 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:03
Posty: 7354
Wiek: 27
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Agnieszka Radwanska
O Boże ...
Kompromitacja :placz:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Marta Domachowska - temat główny
PostNapisane: niedziela, 27 cze 2010, 19:13 
Premier Mandatory
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:13
Posty: 1214
Wiek: 30
Lokalizacja: IV Rzeczpospolita Polska
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Gisela Dulko Yarka Shvedova
Kiedys ta Hrozenska była groźna...no cóż..Domachowska się błaźni i nic sobie z tego nie robi..pomysleć,że ona kiedyś była 37.. :plaskacz:
Obrazek

Gisela Dulko>>Slava Shvedova>>Agnieszka Radwańska>>Urszula RadwańskaKaia Kanepi>>Mandy Minella>>Sabine Lisicki>>Timea Bacsiszky>>Patty Schnyder>>Vania King>>Olga GovortsovaKim Clijsters>>Anastasija Sevastova>>Simona Halep>>Flavia Pennetta >>Shuai Peng

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Marta Domachowska - temat główny
PostNapisane: niedziela, 27 cze 2010, 20:19 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 7 kwi 2010, 18:15
Posty: 5397
Wiek: 24
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Radwanska
Taka ciekawostka, że Marta grała z wysoką gorączką (niepotwierdziła tego)
PA ♂

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 331 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona
Strefa czasowa: UTC + 1
Forum tenisowe WTAtenis.pl
Kto przegląda forum

 Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Polski Tenis
Agnieszka Radwańska