WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour!
http://www.wtatenis.pl/site/distribution/

Justyna Jegiołka
http://www.wtatenis.pl/site/distribution/viewtopic.php?f=14&t=5827
Strona 1 z 1

Autor:  Whydack [ piątek, 8 lut 2013, 16:32 ]
Tytuł:  Justyna Jegiołka

Obrazek

Justyna Jegiołka (ur. 17 września 1991) - polska tenisistka o statusie profesjonalnym. Triumfatorka turniejów ITF w grze pojedynczej i podwójnej.


Państwo: Polska
Miejsce zamieszkania: Opole, Polska
Data urodzenia: 17 września 1991
Miejsce urodzenia: Opole, Polska
Wzrost: -
Masa ciała: -
Gra: praworęczna (oburęczny backhand)
Status profesjonalny: 2008

Gra pojedyncza

Wygrane turnieje: 0
Najwyżej w rankingu: 298 (6 października 2014)

Gra podwójna

Wygrane turnieje: 0
Najwyżej w rankingu: 191 (18 kwietnia 2016)

Profil na WTA Tour: Justyna Jegiołka
Strona www: -

Autor:  Marta [ sobota, 13 lip 2013, 18:36 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiółka

Cytuj:
Bastad: bolesna porażka Jegiołki

Justyna Jegiołka nie wystąpi w turnieju głównym w Bastad. Polka przegrała z Mariną Mielnikową w pierwszej rundzie eliminacji 1:6, 7:5, 4:6.

Dużej szansy nie wykorzystała nasz tenisistka w pierwszym meczu eliminacyjnym w Bastad. Polka stoczyła bardzo zacięty mecz i była blisko, aby awansować dalej, ale ostatecznie po dwóch godzinach i trzydziestu minutach musiała uznać wyższość rywalki.

O pierwszym secie Jegiołka chciałaby jak najszybciej zapomnieć. Wygrała w nim tylko gema i ciężko było przypuszczać, że uda się jej odwrócić losy. Jednak potem Mielnikowa zaczęła grać trochę słabiej, spotkanie się wyrównało i w drugiej partii to Polka była lepsza o jedno przełamanie i wygrała 7:5. Poszła za ciosem. W decydującym secie prowadziła już 3:0. Niestety, nie utrzymała prowadzenie. Rosjanka odrobiła stratę i wydarła naszej zawodniczę zwycięstwo, wygrywając 6:4.

http://www.tenisklub.pl/aktualnosci/polska/19872/bastad-bolesna-porazka-jegiolki/

Autor:  Kovsky [ sobota, 21 mar 2015, 09:25 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Justyna zagra dziś w Oslo($10,000) o pierwszy od 2008 roku i zarazem 3 tytuł singlowy w karierze. Powodzenia!

Droga do finału:
1R:J.Jegiołka[5] def. H.Borjeson[Q] 6:1 6:1
2R:J.Jegiołka[5] def. A.Cazeaux 6:1 6:2
QF:J.Jegiołka[5] def. A.Lekaj[4] 6:2 2:6 7:6(2)
SF:J.Jegiołka[5] def. M.Stokke[6] 5:7 6:2 6:3
F:J.Jegiołka[5] - P.Ozgen[1]

Warto dodać, że Polka razem z Holenderką Evą Wacanno wygrały w Oslo turniej deblowy.

Autor:  Kovsky [ poniedziałek, 29 cze 2015, 09:20 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Sezon 2015 (styczeń - czerwiec):

Ranking: 359*
Ranking na koniec ubiegłego sezonu: 401
Tegoroczny bilans: 16-14
Bilans z TOP 300: 1-6
Bilans z TOP 200: 1-2

* - stan na 29.06.2015r

Autor:  Kovsky [ wtorek, 7 lip 2015, 12:28 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Justyna gra na Uniwersjadzie w Gwangju.

Singiel:
1R: def. Ana Balderas (MEX) 6:1 6:1
2R: def. Louise Kwong (CAN) 6:3 6:2
3R: lst. Aiko Yoshitomi (JPN) 2:6 6:4 4:6

Debel:
1R: J.Jegiołka/S.Mikołajczuk (POL) def. M.Jespersen/M.Grage (DEN) 6:2 2:6 10:7
2R: J.Jegiołka/S.Mikołajczuk (POL) def. L.Marozava/V.Mun (BLR,7) 4:6 6:3 10:5
QF: J.Jegiołka/S.Mikołajczuk (POL) vs. N.Lertcheewakarn/V.Wongteanchai (THA,2)

Mikst:
1R: J.Jegiołka/M.Smola (POL) - bye
2R: J.Jegiołka/M.Smola (POL) vs. S.Moundir/R.Hemmeler (SUI)

Autor:  Kovsky [ niedziela, 25 paź 2015, 10:00 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Justyna od dobrego występu w Katowicach w turniejach głównych singla wygrała zaledwie... 4 spotkania, z czego 3 w ITF 10k. Wczoraj o dziwo Polka odniosła swój największy sukces w zawodowej karierze. Polka w parze z Mihaelą Buzarnescu wygrały turniej deblowy w Saguenay($50k).

Saguenay($50k):
1R: def. Petra Januskova/Aleksandra Woźniak[WC] 6:4 6:3
QF: def. Marie Benoit/Samantha Crawford[4] 1:6 6:4 10-5
SF: def. Quirine Lemoine/Eva Vacanno 3:6 7:6(4) 10-6
F: def. Sharon Fichman/Maria Sanchez[1] 7:6(6) 4:6 10-7

Oglądając Polkę na żywo w Katowicach, można było dostrzec, że Polka gra bardzo dobrze przy siatce. Może powoli czas zastanowić się nad skupieniem się na deblu? Czekamy na Singapur 2016 w parze z Olgą Brózdą. :oh:

Autor:  kiriosz [ piątek, 13 paź 2017, 15:29 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Uwaga, to właśnie ta zawodniczka, Justyna Jegiołka, może stać za sukcesem Buzarnescu w tym sezonie. Grając z Bencic wyświetliła się Polka jako trenerka Rumunki i nawet pojawiła się na korcie. Debiut w WTA za Justyną :oh:

Autor:  MarMar [ piątek, 13 paź 2017, 15:48 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Hahaha też to widziałem, ale nie wierzyłem własnym oczom. I pomyślałem że mi się coś wydawała... A to jednak prawda :oh:

Autor:  MarMar [ sobota, 21 paź 2017, 14:58 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Cytuj:
. Cud „Miki”
Bilder des Tages SPORT TENNIS WTA Tennis Damen Upper Austria Ladies Linz LINZ AUSTRIA 13 OCT 17- A gdyby, jeszcze przed przyjazdem do Linzu, ktoś ci powiedział, że w najbliższy piątek będziesz siedzieć na konferencji z dziennikarzami i rozmawiać z nimi o awansie do półfinału…?


- … i tak się właśnie stało! (salwa śmiechu). Moja polska trenerka mówiła coś takiego zanim się tu wybrałyśmy. Tylko że dla nas był to wtedy dobry żart. Tak naprawdę to niespecjalnie wierzyłam, że mogę przejść w Austrii eliminacje. Wcześniej miałam w kraju mecze ligowe na kortach ziemnych, w hali w ogóle grywam rzadko. Głównie to ona uważała, że mi się uda, ja raczej nie. Pomyślałam OK, skoro aż tak we mnie wierzysz, mogę spróbować. Na zasadzie mecz po meczu…

Stenogram konferencji prasowej, zorganizowanej po pierwszym ćwierćfinale „Upper Austria Ladies Linz”, częściowo tylko oddaje skalę zaskoczenia tym, co się stało na korcie. Leworęczna 29-latka z Bukaresztu, Mihaela Buzarnescu, postać nieznana dotąd w głównym cyklu, nagle występuje w roli gwiazdy imprezy. Po łącznie siedmiu nieudanych podejściach, w tym trzech przed pięcioma laty w Budapeszcie, Acapulco i Kopenhadze, przebija się w końcu przez eliminacje. Miesiąc wcześniej coś podobnego ma miejsce w Nowym Jorku. Za dziewiątym razem zdaje tam wielkoszlemowy egzamin a jej nazwisko wpisują w drabinkę główną US Open. W I r. Karolina Woźniacka, rywalka jeszcze z czasów juniorskich, znów okazuje się lepsza, lecz cały występ jest niczym maść na ranę. Tenisistka, która zaczynała sezon 2017 w szóstej setce rankingu, po dodaniu punktów za pięć tytułów i jeden finał dużych imprez ITF oraz dodatkowo 136 pkt za eliminacje i półfinał Linzu, po raz pierwszy w życiu przekracza próg elity. Od lutego 2007 roku i wyczynu 33-letniej Tzipory Obziler z Izraela cykl WTA nie widział aż tak późnego debiutu. Dziś na miejsce nr 89 Rumunki, jej najwyższą lokatę w karierze oraz specjalną przepustkę do imprezy głównej „BGL BNP Paribas Luxembourg Open”, przyznaną za wyniki w Austrii, spokojnie można zerkać jak na sportowy cud.

Tenis kobiecy ma teraz w Rumunii swe wielkie chwile. Simona Halep została w końcu nr 1 cyklu WTA, a kibice w kraju oszaleli na jej punkcie. Wyniki z turniejów nagle stały się dla nich równie ważne, co rezultaty ligi piłkarskiej. Kluby tenisowe przeżywają oblężenie, małe dziewczynki chcą być jak Simona i jej koleżanki. Gdy cofniemy się o dekadę i zerkniemy do starych rankingów ITF Juniors to zaskoczy nas tam liczba reprezentantek Rumunii. Zapowiadany wtedy przez ekspertów desant następczyń Virginii Ruzici nigdy jednak nie nastąpił. Kolejne kandydatki eliminowane były przez urazy, albo brak środków na podróże. Mihaela w roku 2006 była czwartą juniorką na świecie. Dwa lata wcześniej została mistrzynią Europy. Potem wygrywała z Agnieszką Radwańską, Andreą Petkovic, Tamirą Paszek, Sabiną Lisicką, Jarką Szwedową, Olgą Goworcową, albo z rodaczkami Soraną Cirsteą czy Aleksandrą Dulgheru. Z Woźniacką, Azarenką i Cibulkovą potrafiła grać mecze trzysetowe. W parze z Ralucą Olaru została mistrzynią debla 18-latek podczas US Open 2006. Gdy przyszedł czas startów profi organizm szczupłej dziewczyny odmówił posłuszeństwa. Kontuzja goniła kontuzję, lewe kolano trzeba było operować kilka razy. Rywalki z juniorskich kortów szły w górę, ona odwiedzała lekarzy i zastanawiała, czy to w ogóle ma sens. Dużo czasu poświęciła wtedy nauce. Ukończyła bukareszteński Universitatea Nationala de Educatie Fizica si Sport, otworzyła tam przewód doktorski i obroniła dysertację.

Miała wątpliwości, czy mając w ręku tytuł naukowy powinna się jeszcze angażować w turniejową młóckę. Zwłaszcza, że rodzice, mama farmaceutka i tata, kiedyś gracz uczelniany, długo jeżdżący z nią jako trener, raczej wywiesili białą flagę. Wtedy dłoń wyciągnęła koleżanka z kortów, 26-letnia polska tenisistka, Justyna Jegiołka. Dwa lata temu wygrały wspólnie turniej ITF w Zawadzie pod Opolem, nieźle grały też przy innych okazjach. Powstał pomysł współpracy, która na koniec tego sezonu zaprowadziła obie panie na korty w Linzu i Luksemburgu. „Miki” – jak wołają koleżanki – umie grać ostro, lecz na korcie bywa często zbyt emocjonalna. Jegiołka te nastroje lekko tonuje. W Tips Arena Linz Mihaela od początku czuła się świetnie. Eliminacje przeszła brawurowo, ograła dwie Amerykanki, Alexę Glatch i Kaylę Day, potem Holenderkę, Lesley Kerkhove. W I rundzie rozstawiona z nr 4 Estonka, Anett Kontaveit też nie wygrała seta. Z Chorwatką, Ajlą Tomljanovic, byłą sympatią Nicka Kyrgiosa, obroniła dwie piłki meczowe, choć po meczu mówiła, że nawet ich nie pamięta.

Ćwierćfinał z 20-latką Belindą Bencic, anonsowaną jako przyszła wielka gwiazda, zapamięta do końca życia. Szwajcarka była już nr 7 WTA, pokonała Serenę Williams, a teraz wraca po kontuzji. Rumunka prowadziła z nią 6:4, 5:2 i przy podaniu rywalki miała 0:40. Zmarnowała jednak te trzy meczbole, przegrała seta i wpadła w rozpacz. Sukces wymykał się z rąk, rosła perspektywa nocnej podróży samochodem na eliminacje do Luksemburga. Po wizycie Justyny na chwilę wrócił spokój. Tablica pokazywała znów 5:2 dla niej, kiedy Bencic kolejny raz podjęła atak. Wyrównała na 5:5, potem przy 6:5 obroniła kolejne dwie piłki meczowe. Mina Rumunki dobrze nie wróżyła. W tie-breaku Szwajcarka pierwsza dwukrotnie straciła podanie, by za moment, dość mocno ryzykując, odrabiać stratę. Ale na koniec to jednak Bencic nie wytrzymała presji i przy szóstym meczbolu przegrała ten szalony bój. A dzień później, w półfinale z Barborą Strycovą, dopiero w II secie dało się ujrzeć waleczną Buzarnescu. Miała nawet setbola przy 5:4 i podaniu Czeszki. Rywalka obroniła się łatwo, a w tie-breaku już tylko ona decydowała o wyniku.

Wiele osób, z główną bohaterka na czele, zastanawia się teraz, czy ta historia będzie mieć jakiś ciąg dalszy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, z drugiej strony obraz 29-latki po zdrowotnych przejściach, oblepionej plastrami niczym mumia egipska, nakazuje jednak chłodną kalkulację i rozsądek, nie zaś hurra optymizm. Jednocześnie aż korci, aby przypadek Buzarnescu mocno teraz nagłaśniać. Kiedy trafiam dziś na medialne laurki o zdolnych nastolatkach, obowiązkowo odmieniających wizerunek tenisa, zawsze kołacze mi wtedy po głowie ewangeliczne: „wielu jest powołanych, lecz niewielu wybranych”. A przypadki takie jak „Miki”, gdy po latach ktoś na kortach cudem odnajduje drogę, spokojnie da się wyliczyć na palcach jednej ręki



:wta:

Autor:  Kovsky [ sobota, 21 paź 2017, 16:15 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

No proszę jak Justyna zabłysnęła jako trenerka! :ok:

Autor:  MarMar [ wtorek, 17 lip 2018, 23:13 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Przeczytałem na TF, że Justyna oficjalnie zakończyła karierę i teraz trenuje Irine Marię Bare. To znaczy ze z Burzarnescu już nie mają nic wspólnego?

Autor:  Maciek [ środa, 18 lip 2018, 13:04 ]
Tytuł:  Re: Justyna Jegiołka

Sam właśnie szukam jakiś informacji na ten temat. Trochę byłoby to zaskakujące gdyby Buzarnescu podziękowała Jegiołce. Przecież to pod jej okiem zaliczyła finał w Pradze i inne dobre wyniki jednak ostatnimi czasy nie widzę jej na trybunach.
Buzarnecu zaliczyła QF debla na RG z Barą więc może tam coś się podziało i nastąpiła jakaś zmiana?

Ed: Włączyłem mecz Bary z Hercog z Bukaresztu i po secie na kort nie wbiegła Justyna tylko jakiś facet więc chyba nic oficjalnego z tym trenowaniem przez Jegiołke.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
http://www.wtatenis.pl/site/distribution/