WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour! • Zobacz wątek - Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
logo serwisu
Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl
WTAtenis.pl
Teraz jest środa, 17 paź 2018, 04:28Klasyczne logowanie
Strefa czasowa: UTC + 1
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor
Wiadomość
 Tytuł: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: czwartek, 30 gru 2010, 18:21 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 7 kwi 2010, 18:15
Posty: 5397
Wiek: 23
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Radwanska
Każdy z nas, kto interesuje się tenisem już jakiś czas ma swoje sympatie. Jednak były momenty szczególnie ważne z tenisa, meczy waszych sympatii czy też innych sytuacji z tenisem związanych. No to podzielmy się swoimi wspomnieniami :)

Ja zacznę:

Moje pierwsze wspomnienie wogóle o tenisie jest dla mnie bardzo ważne. Pamiętam jak siedziałem, oglądałem telewizję i na 1 był wiadomości sportowe. :D Były wtedy urywki z finału WTA gdzie Martina Hingis przegrała z Lindsay Davenport. Potem już interesowałem się mniej lub bardziej tenisem, ale przewijał się on w moich zainteresowaniach.

Kolejne takie ważne chwile przeżywałem z Agnieszką Radwańską na Australian Open 2008. Wiedziałem o niej, że wygrała juniorski Wimbledon i RG, widziałem mecz z Sharapovą na USO 07 i mecz z Myskiną w Warszawie. Jednak dopiero na AO to wszystko się zaczęło, specjalne wstawanie, żeby chociaż zobaczyć mecz, szukanie w internecie H2H, statystyk itd.

Prawie rok później zainteresowałem się Petrą Kvitovą po tym jak wygrała turniej w Hobart, nie widziałem jej - moje wyobrażenia były w stylu Petry przypominającą Fizie Pończoszankę :śmiech:.Potem już coraz bardziej ciekawiła mnie jej postać. Aż na Wimblu w tym roku zaszalała i zagrała świetny turniej - 1/2 F.

Ostatnim takim przełomem było rozpoczęcie kibicowania kokoszce. Nie podoba mi się taki styl jaki preferuje chociaż cały czas się rozwija i może będzie z tym lepiej. Ale ma swój urok i cały czas jej kibicuje.

O innych moich sympatiach - Nadii i Kiri nie mówię bo je polubiłem jak je tylko zobaczyłem. Takich wstrząsających momentów też nie miałem bo jakoś żadnej kłótni się nie dziwie (sam miałem większe) a np. ataku na Monike Seles nie pamiętam.

Teraz wasza kolej :P
PA ♂

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: czwartek, 30 gru 2010, 20:09 
Avatar użytkownika
Premier Mandatory
Data rejestracji na forum:
piątek, 8 sty 2010, 21:55
Posty: 1157
Wiek: 25
Lokalizacja: KATOwice
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Nicole Vaidisova
Mój pierwszy mecz od dechy do dechy jaki pamiętam, to finał Masters z roku 2002, kiedy to Kim Clijsters zagrała świetne spotkanie pokonując w nim Serenę Williams. Jako że nie byłem wówczas za duży (; p), to szczerze nie pamiętam jak się to dalej potoczyło. Raczej nie pokochałem tenisa od razu, tylko, jak u Piotrka, zaczął się przewijać w moich zainteresowaniach. Duży wpływ na to miała też moja rodzina, a dokładniej dziadek. Pamiętam jak oglądaliśmy tenis na ES i wtedy tak naprawdę mnie to wciągnęło, tak, że teraz już na dobre. Przychodzą mi teraz na myśl jakieś pojedynki Hingis z Davenport, nie wiem skąd i nie wiem kiedy hehe I tak to płynęło. Trochę podrosłem, dowiedziałem się o co chodzi i "zacząłem podróżować" z moją Clijsters po świecie ; p Jej epickie mecze z Szarapową, Henin, Siostrami czy Mauresmo pozostaną niezapomniane. W ogóle okres dominacji ww pań w tourze jest wg mnie wyjątkowy i dobry dla tej dyscypliny. Potem przyszło zainteresowanie Agnieszką, które stopniowo, z miesiąca na miesiąc zaczęło maleć. Teraz jest mi raczej obojętna, choć oczywiście zawsze serducho trochę z nią, w końcu to "nasza dziewczyna", jakby nie patrzeć jedna z najbardziej znanych Polek. Ważny moment to też pozyskanie sympatii do Szarapowej. Coś tak w okolicy 2007 roku, podczas Masters w Madrycie, bodajże bo nie jestem pewien. Uzmysłowiłem sobie, że pod tymi krzykami, modą, gracją są wieelkie ambicje, jedne z największych w rozgrywkach. Potem przyszła fascynacja Vaidisovą i jej tenisem "boom boom". Szkoda, że już po jej największych sukcesach, bo przyszło mi patrzeć jak stopniowo stacza się na dno jako tenisistka. Ale i tak ją lubię ;) Ostatni już swego rodzaju "przełom", choć to mocne słowo, to powrót Kim do rozgrywek. Te całe oczekiwanie, jej pierwsze mecze i niesamowity stres z nimi związany, czy wreszcie triumf na US Open - coś pięknego!
#289

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: czwartek, 30 gru 2010, 21:17 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:40
Posty: 13783
Wiek: 33
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Kaheaokaleonahenahemaikalani C
U mnie wszystko zaczęło się w 1998r. od meczu Pierce - Appelmans na RG, a nie jak to wcześniej gdzieś napisałem Hingis - Appelmans (pokręciło mi się, tyle to już lat :) ).
Trafiłem przez przypadek na ten mecz na ES i jakoś mnie wkręciło, zacząłem notować wyniki, kupować Przegląd Sportowy żeby coś ciekawego wyczytać - kiedyś można tam było znaleźć mnóstwo ciekawych artykułów o tenisie, a nie tylko same, suche wyniki. Śledziłem też cały turniej do końca. Siłą rzeczy pokazywano wtedy najczęściej Hingis jako, że była liderką rozgrywek no i też się nią zainteresowałem.
Przyszła kolej na znoszenie z biblioteki archiwalnych wydań PS z roku 1996 i 1997 żeby dowiedzieć się czegoś więcej o niej, o jej osiągnięciach i wynikach. W zasadzie to wszystkie największe sukcesy miała już za sobą gdy się zainteresowałem tenisem xd i tylko na bieżąco byłem świadkiem jej wygranej na AO' 99. W 1998r. sam też pierwszy raz złapałem amatorsko rakietę, chodziłem na treningi do szkółki tenisowej przez kilka lat i tak mnie już wciągnęło na amen do dziś.
Styl Szwajcarki przypadł mi bardzo do gustu. Chwalona za swój taktyczny zmysł, zdolność antycypacji uderzeń rywalki potrafiła grać kapitalnie.
Tak więc jej postać i jej sukces w Melbourne w 1999r. to pierwszy przełomowy moment dla mnie jako dla kibica.
Później przyszły inne, związane także z Hingis ale już nie tak wesołe, jak przegrane w dużej mierze na własne życzenie finały RG' 99 i AO' 02. Finał AO' 02 w ogóle przegapiłem, po dwóch tygodniach ślęczenia przed tv kryzys dopadł mnie przed finałem i przespałem ten mecz, czego długo sobie nie mogłem darować xd.
Dzięki Szwajcarce i jej "wybrykom" jako jej fan i kibic nie mogłem narzekać na brak emocji sportowych i tych niekoniecznie mających coś wspólnego z tenisem. Dużo frajdy przyniosły mi również jej powroty po kontuzji.

Inne przełomowe momenty to wygrana przez Mary Pierce RG' 00 - Francuzka "kupiła" wtedy sobie francuską publiczność i chyba definitywnie została uznana przez Paryż za swoją. Mary rozegrała kapitalny turniej. Później dostarczyła mi jeszcze wesołych momentów przez sezon 2005.

Przełomowy był jak dla mnie także sezon 2004 kiedy pierwszy raz w Zurychu dała o sobie znać Ana Ivanovic stawiając silny opór Venus Williams. Pod nieobecność Hingis to właśnie Serbka stała się moją nową wielką sympatią tenisową, której występy śledzę bardzo dokładnie xD.

Przełomem mogę nazwać także przełamanie się i polubienie Sereny i jej gry :D

No i nie sposób pominąć comebacku Kimiko Date-Krumm. Japonka sprawia, że człowiek jeszcze wierzy, że można grać inaczej w tenisa niż tylko przez wszędobylskie tłuczenie i bezmyślne walenie w piłkę.
FEDERER ~ KYRGIOS ~ VERDASCO ~ DIMITROV ~ CHARDY ~ TIAFOE ~ ISTOMIN ~ DZUMHUR ~ ALBOT ~ KUBOT
LINDSTEDT ~ ANDERSON ~ NISHIKORI ~ ILHAN ~ POUILLE ~ FOGNINI ~ BOLELLI ~ FUCSOVICS ~ J. SOUSA ~ HURKACZ
ANDUJAR ~ GULBIS ~ MAHUT ~ MULLER ~ CHUNG ~ TECAU ~ AREVALO ~ RUUD ~ SOCK ~ DELLIEN

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: poniedziałek, 18 sie 2014, 18:53 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
poniedziałek, 25 lip 2011, 00:00
Posty: 2970
Wiek: 24
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Serena i Venus
Pierwszym przełomem w mojej kibicowskiej karierze było w ogóle zainteresowanie tenisem. Do dziś pamiętam, że pierwszym meczem, który obejrzałem w całości był męski finał Wimbledonu 2004 (na całe szczęście ówczesnego finału pań nie widziałem :cwaniak: ). Mój tata włączył ten pojedynek, a ja przysiadłem się z nudów, choć w dzieciństwie sportu nienawidziłem i oglądałem tylko skoki narciarskie, ew. jakieś najważniejsze mecze w piłce nożnej czy IO. To właśnie wtedy utkwił mi w głowie obrazek wielkiej rywalizacji Federera i Roddicka, ówczesnych #1 i #2. Oczywiście z czasem dowiedziałem się dopiero, jak bardzo jednostronna jest ta rywalizacja, choć w tamtym roku jeszcze tak oczywiste to nie było, a sam finał był świetnym widowiskiem. No i od razu oczarowała mnie ta magia zielonych trawników przy Church Road :slinka: Sama dwójka Roger i Andy do dziś pozostali moimi największymi ulubieńcami w ATP (razem z Blakiem), a z czasem dołączyli do nich Hewitt, Nalbandian i Safin.

Przez kolejne dwa lata jednak nie byłem nawet blisko takiego śledzenia tenisa jak obecnie. Oglądałem głownie ciekawsze mecze, dużych turniejów o normalnych porach. Drugi przełom to AO 2007. Tam całkowicie już wszedłem w świat WTA i od teraz mogłem cieszyć się pełnymi emocjami zarówno u pań, jak i u panów. No i oczywiście to wtedy Roger doczekał się godnej konkurencji. Serena. To, co zrobiła na tamtym turnieju, będąc daleko w rankingach i wyśmiewaną przez dziennikarzy było niesamowite. Urzekło mnie w niej wszystko, a zwłaszcza nieustępliwość, waleczność, jakiej w tenisie nie widziałem, psychika mistrza w najważniejszych momentach i dziecięca radość po wygranych piłkach. Polubiłem ją już podczas US Open 2006, ale w AO ostatecznie mnie kupiła. Do tego wszystkiego przemawiała za nią rodzaj historii, które uwielbiam czyli od "brzydkiego kaczątka" tenisowych organizacji, do wspaniałej mistrzyni, która teraz usiłowała wrócić do tenisa po kontuzjach, tragedii rodzinnej i pokazać "kto tu rządzi". Od początku wiedziałem, że ona gra dla splendoru, tytułów i historii, a nie jest żadną celebrytką, która odbija dla kasy, co najbardziej cenię.

Ostatni przełom to AO2008. To była pierwsza edycja w Melbourne, którą przez bite 2 tygodnie śledziłem od A do Z i wyglądałem za dnia jak zobmiee :śmiech: Od tego momentu, aż do teraz, "pochłaniam" tenis, kiedy tylko mogę. Po drodze przychodziły i odchodziły niektóre sympatie, ale tego już bym "przełomami" nie nazwał. Ewentualnie jeszcze próbę nerwów i pasji do tenisa przeżyłem w 2010/2011 roku podczas choroby Sereny i wieszczeniu rychłego końca Federera. Ale śledziłem tenisa w tych mrocznych czasach Wozniacki/Djoko&Rafa, więc chyba jestem zaprawiony w bojach :^^:

No i na koniec moja rejestracja na forum. Po powrocie Sereny w 2011 roku, przed jej "nową karierą", którą zaakcentowała w Stanford. Znalezienie tego miejsca chyba też mogę nazwać ważnym momentem w moim kibicowskim życiu :oczko:
Obrazek
Obrazek

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: poniedziałek, 14 wrz 2015, 20:48 
Avatar użytkownika
International
Data rejestracji na forum:
sobota, 13 gru 2014, 19:54
Posty: 550
Płeć: Kobieta
Ulubiona zawodniczka: Elina Svitolina
Filmik "Powodzenia Aga na US Open!" w wykonaniu Aga Radwanska - Polski Fan Club. To był przełom. :ryczy:
Obrazek
:serce: :serce: :serce:

~ Cibulkova ~ Goerges ~ Sabalenka ~ Mladenovic ~ SVITOLINA ~ Schmiedlova ~ Kvitova ~ Mattek Sands ~ Garcia

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: poniedziałek, 14 wrz 2015, 21:34 
Junior
Data rejestracji na forum:
środa, 11 mar 2015, 20:33
Posty: 70
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angie Radwan Schavione Sam
Szczerze powiedziawszy trudno mi uchwycić moment, w którym zacząłem interesować się tenisem. Pamiętam jak miałem 8 lat (czyli rok 2008) moja mam zachwycała się Federerem. I wtedy się spytałem kto to jest :D I tak to się mniej więcej zaczęło. I od 2011 zacząłem nieregularnie oglądać mecze bądź wchodzić na różnego rodzaju portale sportowe. Zaczynałem od żałosnej stronki sport.pl a teraz jestem tutaj ::p: . Moje zainteresowanie tenisem wzmocniły półkolonie tenisowe w wakacje. Potem w 2012 początek kibicowania Agnieszce. Rok 2013 to już zaawansowane stadium kibicowania Radwańskiej. Rok 2014 to moment, w którym pojawiły się inne zawodniczki w moim tenisowym świecie. Od tamtego roku zaczęło się notoryczne oglądanie meczów w wolnym czasie itd. Rok 2015 to moment, w którym przystąpiłem do Fan Clubu Agnieszki Radwańskiej co uważam za ogromny błąd.
Teraz jestem na etapie kibicowanie Agnieszce i tępienie durnych psychofanów (mam szczęście bo nigdy się nie zaliczałem do bezkrytycznych wielbicieli Isi).
Czekam również na szlema Agnieszki (sfera marzeń jak na dany moment)
Czekam na szlema dla Agnie i top 50 dla Madzi Linette :serce: :serce: :serce:

No to chyba tyle :
Angelique Kerber~Magda Linette~Samantha Stosur~Francesca Schavione~Daria Kasatkina~Jelena Jankovic~Swietłana Kuzniecowa~ Venus Williams

Justine Henin~Kim Clijsters~ Ana Ivanovic

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Przełomy w waszej kibicowskiej karierze
PostNapisane: poniedziałek, 14 wrz 2015, 21:38 
Junior
Data rejestracji na forum:
środa, 11 mar 2015, 20:33
Posty: 70
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angie Radwan Schavione Sam
Lady Aga napisał(a):
Filmik "Powodzenia Aga na US Open!" w wykonaniu Aga Radwanska - Polski Fan Club. To był przełom. :ryczy:


To był chyba dla nas gwóźdź do trumny Lady :ryczy:

Mi podpadli już przed Wimbledonem filmikiem Dawajcie Siostry Radwańskie (jakby Magda Linette to była niewidzialna)

Ale po Us Open radość ogromna, że Magda utarła nosa Urszulce :zlosliwy:
Angelique Kerber~Magda Linette~Samantha Stosur~Francesca Schavione~Daria Kasatkina~Jelena Jankovic~Swietłana Kuzniecowa~ Venus Williams

Justine Henin~Kim Clijsters~ Ana Ivanovic

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Strefa czasowa: UTC + 1
Forum tenisowe WTAtenis.pl
Kto przegląda forum

 Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Szukaj:
Skocz do:  

Polski Tenis
Agnieszka Radwańska