WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour! • Zobacz wątek - Agnieszka Radwańska - temat główny
logo serwisu
Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl
WTAtenis.pl
Teraz jest sobota, 22 wrz 2018, 06:52Klasyczne logowanie
Strefa czasowa: UTC + 1
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 898 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 56, 57, 58, 59, 60
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor
Wiadomość
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: sobota, 22 lip 2017, 19:51 
Avatar użytkownika
Administrator
Data rejestracji na forum:
niedziela, 3 lip 2011, 08:12
Posty: 7594
Wiek: 27
Lokalizacja: Zator
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Angelique Kerber
Kowalczyk a Radwańska? No to pojechaliście równo. Obie mają swój charakter jednak Kowalczyk w swojej pewności siebie kompletnie mnie nie drażni. Zna swoją wartość i swoim ogromem pracy zdobyła wiele. Radwańska za to jest drażniąca. Tak to widzę. Wiadomo biegi a tenis to inna bajka bo Kowalczyk ciągle biega jakby nie patrząc na wyniki dla Polski w tenisie tego nie ma i nie będzie. Radwańska znudziła się tenisem już dawno a może kasa się zgadza (co pewnie jest prawdą) jednak sama na to zapracowała i chwała jej za to jednak mogła być jeszcze lepsza jak to Kiriosz napisał.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: sobota, 22 lip 2017, 20:33 
Avatar użytkownika
Moderator
Data rejestracji na forum:
piątek, 6 lip 2012, 15:10
Posty: 3217
Wiek: 22
Lokalizacja: Italia
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Petra Cetkovska Petra Kvitova
To porównanie rzeczywiście wyjątkowo niefortunne. Według mnie jedyne co je łączy to to, że obie albo się lubi albo nienawidzi i raczej nie jest możliwe, aby przejść obok nich obojętnie. Obie są też najlepsze w historii swoich sportów w naszym kraju, ale na tym podobieństwa się kończą. Justyna karierę rozpoczęła mając kilkanaście lat i wszystko co osiągnęła to zasługa ogromnego poświęcenia i hektolitrów potu wylanych na treningach. (Uprzedzam - Nie twierdzę, że Radwańska nie trenowała itp. Na pewno musiała dawać z siebie o wiele więcej niż mocniej zbudowane rywalki i to zostawiło ślad na zdrowiu.) Do tego ciągłe walki ze związkiem, który od dawna pompuje kasę w skoki. Kowalczyk rzeczywiście bywa zadziorna, jest bezkompromisowa w swoich wypowiedziach, ale zawsze z godnością reprezentowała siebie i kraj na igrzyskach olimpijskich. Historii ze stopą raczej nie trzeba przypominać. Poza tym u JK nadal widać te ogniki w oczach i chęć do rywalizacji.

Ale żeby nie robić off-topu to gratuluję przejścia na małżeńską stronę mocy. Teraz czekajmy tylko na Agnieszkę Celt :oh:

#25

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: sobota, 22 lip 2017, 20:38 
Avatar użytkownika
Moderator Gier
Data rejestracji na forum:
środa, 25 sie 2010, 15:30
Posty: 6546
Wiek: 22
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Mona Barthel
Daniel123 napisał(a):
Historii ze stopą raczej nie trzeba przypominać.

Albo ten bieg na 30km, gdzie chyba cała Polska biegła z Justyną i ją popychała na końcowej prostej :zakochany2: To jedne z najpiękniejszych emocji związanych z polskim sportem.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: sobota, 22 lip 2017, 22:44 
Nowicjusz
Data rejestracji na forum:
czwartek, 2 mar 2017, 16:38
Posty: 2
Wiek: 21
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Aga
Polecam przeczytać książkę o Adze "Jestem Isia" albo trochę się zagłębić w wywiady z Agą, a dopiero potem wypisywać teksty "gra, bo kasa się zgadza" albo "za mało trenuje". :facepalm: Typowe opinie osób, których wiedza, o tenisie Radwanskiej i o niej samej, jest na poziomie komentarzy z onetu. :oczami:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: niedziela, 23 lip 2017, 09:20 
Avatar użytkownika
Premier 5
Data rejestracji na forum:
wtorek, 20 sty 2015, 00:20
Posty: 857
Wiek: 20
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Garbine Muguruza
^ XDDDDDDDDD

Ale ona serio mało trenuje. Dobra, inaczej. Gdyby chciała, to przybrałaby te 5/10kg. MAX, nadal wyglądałaby jak modelka, a miałaby na tyle silną rękę, że byłaby w stanie osiągnąć jeszcze więcej. Poza tym, nie musimy zagłębiać się w jej wywiady aby wiedzieć, że sama Aga nie powie wprost, że "hajs się zgadza" lub "trenuje za mało". Żaden zawodnik tak nie powie (może prócz Azarenki, która niegdyś mówiła, że dla niej największą motywacją jest kasa). Może się zgadza, może nie, ale z motywacją i wolą walki u Radwy był zawsze wielki problem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: wtorek, 25 lip 2017, 12:35 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
sobota, 29 cze 2013, 22:20
Posty: 4860
Wiek: 21
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Goerges Radwanska Hantuchova
Btw. Wesele Agi chyba bardzo udane, sami państwo młodzi wyglądali na zadowolonych. Goście tak samo, chociaż krążą ploteczki, iż JJ ostro pokłócił się z Martą :oh: Na przyjęciu było kilka gwiazd min. Gosia Socha, Romanowska i inni aktorzy, których nie znam nazwisk. Z grona tenisowego praktycznie cała polska śmietanka, Klaudia, Paula Kania, Kubot z Piterunią, JJ i Domachowska, Ala Rosolska, Maciej Synówka z narzeczoną. Z "zagranicy" Caro i Angie, co jednak troche zaskakuje, bo myślałem, że może ktoś jeszcze sie pojawi. Wesele w sumie nie było jakieś wielkie, bo chyba kolo 150/180 osob. A koszt oszacowany, przez portal plotkarskie to jakieś 200 tysięcy.






Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: poniedziałek, 20 lis 2017, 06:46 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
sobota, 29 cze 2013, 22:20
Posty: 4860
Wiek: 21
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Goerges Radwanska Hantuchova
Radwańska wyjechała do Dubaju na obóz treningowy przygotowujący do nowego sezonu.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: środa, 4 lip 2018, 21:33 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
sobota, 29 cze 2013, 22:20
Posty: 4860
Wiek: 21
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Goerges Radwanska Hantuchova
Cytuj:
Duże zmiany u Agnieszki Radwańskiej. I to bardzo!

Nie będziemy tutaj pisać o meczu z Lucie Safarovą. Chociaż. Agnieszka Radwańska przegrała w dwóch setach, 5:7, 4:6 i odpadła w II rundzie wielkoszlemowego Wimbledonu. Zagrała spotkanie dużo lepsze od tego inauguracyjnego, ale Lucie była dziś naprawdę w gazie. To nie Agnieszka zagrała słabo. Po prostu Safarova zagrała swój tenis. Wystarczy.

– Dużo lepszy mecz, niż ten w I rundzie. To jest też tak, że zawodniczka często dostosowuje się do gry przeciwnika. I tak tutaj było. Na pewno dobry mecz. Owszem, były piłki, które nie były wykorzystane, zwłaszcza przy setowych. Nie wiem, jak ten mecz by się skończył, ale gdyby to się inaczej potoczyło, to przebieg spotkania byłby zupełnie inny. Może byłyby dwa sety, a może trzy. Kto to wie. W takich meczach, gdzie każda piłka ma znaczenie to robi dużą różnicę. Na pewno takich piłek szkoda, ale to był dopiero pierwszy set. Ale na pewno szkoda tych niewykorzystanych piłek setowych – mówi Polka.

Największym zmartwieniem najlepszej polskiej tenisistki jest dyspozycja zdrowotna. Trzeba powiedzieć, że Polka przed Eastbourne w ubiegłym tygodniu nie rywalizowała przez długi czas na zawodowych kortach. Oczywiście, doszła tam do półfinału, wspaniały wynik, ale ani to nie pozwoliło odzyskać pełnego ogrania, ani jak przyznała sama Polka, nie przysłużyło się zdrowiu, bo sama myślała, że z Eastbourne wyjedzie trochę wcześniej. Taka intensyfikacja gry przed najważniejszymi meczami w sezonie nie wyszła jednak na dobre. Co więcej, Polka nie do końca wyleczyła uraz pleców, dokuczało jej też biodro. Zapobiegawczo podczas spotkania na korcie numer dwa krakowianka grała z tejpami na łydce i udzie. A do tego jeszcze przeziębienie i alergia. Jasne, nie ma co tak usprawiedliwiać przegranej, ale trzeba sobie uzmysłowić ile przeciwności losu Polka musiała pokonać, aby w ogóle w „swoim” Wimbledonie wystąpić.

Nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak bardzo bolesne dla sportowca są takie wydarzenia. Jakiś internetowy no name napisze/powie „To jej najsłabszy wynik od 2011 roku na Wimbledonie! II runda? Co tak słabo?”. Tutaj trzeba przytoczyć, i to bezzwłocznie, słowa Łukasza Kubota: „Tenis to sport przegranych”. Spójrzmy na to z tej strony. Spośród 128 kobiet wygrać może tylko jedna. Turnieje, nawet te najlepsze zawodniczki, wygrywają sporadycznie, rzadko zdarza się, żeby któraś z nich miała dłuższą serię zwycięstw. Konkurencja w tym sporcie jest tak wielka i tak duże finanse wchodzą w grę, że wychodząc na kort ten/ta po drugiej stronie siatki nawet nie pomyśli o odpuszczeniu. Będzie walczyć do ostatniego tchu, dręczyć, męczyć i gryźć, bez względu, czy wcześniej miała skręconą kostkę, naderwany mięsień, czy chorowała przez kilka dni w łóżku. W tenisie każdy wie o co gra i nie cofnie się ani na krok na drodze do wymarzonego celu.

W środę na korcie numer dwa nikt nie chciał bardziej wygrać meczu niż Agnieszka. Było widać po jej mowie ciała, zachowaniu i pełnym skupieniu, że jej myśli krążą tylko wokół jednego.

I paradoksalnie trzeba powiedzieć, że patrząc na poziom gry Agnieszki w drugim spotkaniu, można rzec, że powoli 29-latka wraca do wysokiej dyspozycji. Jednak na takim poziomie, przy tak szybko rozwijającym się tenisie, coraz większych prędkościach i zwiększającej się dbałości o nawet najmniejsze detale, nawet jeden procent poniżej optymalnych możliwości skutkuje utratą punktu. Wimbledon dla reprezentantów Polski w singlu zakończył się. Radwańska także odcina grubą linią wszystko to, co działo się do tej pory i z nowymi siłami, optymizmem i pomysłami wyruszy w dalszą tenisową podróż. Co to za pomysły?

Przede wszystkim całkowite przemodelowanie kalendarza. To nie Polka będzie się dostosowywać do startów. To organizatorzy imprez będą musieli się dostosować do niej. Jak to będzie wyglądać w praktyce? Decydenci wielkich turniejów kuszą różnymi przywilejami. Dla Agnieszki nie będzie to już miało znaczenia. Najważniejsze będzie jej dobro. Powiedziała otwarcie, że nie będzie grała jeżeli nie będzie na to w stu procentach gotowa. Będzie mniej grania. Nie pojedzie do San Jose, nie zgłosiła się do turnieju w Montrealu. Zagra w Cincinnati, New Heaven i Nowym Jorku. Polka nie ma absolutnie żadnego ciśnienia na punkty. Jak zwrócił uwagę mąż Polki Dawid Celt to już nie jest ten moment, by za nimi ganiać.

Inna sprawa to też podejście mentalne. Polka jest jedną z najbardziej doświadczonych tenisistek w tourze. Na samym Wimbledonie gra nieprzerwanie od 2006 roku (oczywiście seniorsko). Ciągła walka o pozostanie w czubie klasyfikacji WTA na pewno nie jest rozluźniającym zajęciem. Można to w pewnym stopniu porównać do pracy maklera giełdowego. Ciężko jest się wybić na szczyt, ale jeszcze trudniej na nim pozostać. Ostatnie dwa zdania to cytat z Borisa Beckera. Niezły był, trzy razy wygrał Wimbledon. A Agnieszka na szycie jest nieprzerwanie od kilkunastu lat. Że niby teraz jest trzydziesta? To nie ma znaczenia. Ale co tam, spróbujcie się do tej trzydziestki wbić. Da radę promil próbujących. Reszcie życia nie starczy. Wiadomo, że jak Agnieszka jest luźna i swobodna na korcie to potrafi się całkiem dobrze przemieszczać, zwłaszcza do boku. Mankamentem jest przesuwanie się za piłką do przodu i próbowanie wywierania presji. Zwłaszcza w tych momentach, których wymaga tego sytuacja. Doskonale widać, że nie podejmowała decyzji, czy ryzyka. Zwłaszcza w tych ważnych, istotnych momentach. Na poziomie takim, jakim jest Lucie Safarova to samo się nie dogra. Musisz pomóc przeciwniczce, trzeba trochę presji dać, a tego brakowało w tych kluczowych momentach – podkreśla Dawid Celt.

Samopoczucie jest u Radwańskiej kluczem do jakiegokolwiek działania. Jak jest dobre samopoczucie, to wtedy można mówić o innych aspektach tenisowych. To też słowa Dawida Celta. I to chyba wyjaśnia wszystkie niejasności, czy niepewności względem Polki.

Kolejna sprawa to szybko zmieniający się tour. Martina Navratilova powiedziała niedawno, że jeszcze dziesięć lat temu wielkie faworytki miały dużo łatwiej niż dzisiaj. Po prostu przerastały resztę stawki o głowę pod wieloma względami. Dziś poziom umiejętności czysto tenisowych wyrównał się niesamowicie. O wygranej, bądź przegranej decydują tak małe szczegóły, że czasem tenisiści sami się z tego śmieją. Ale szczególnie w tenisie kobiecym emocje i przygotowanie mentalne odgrywają zasadniczą rolę.

Błąd można popełnić, ale tam zabrakło zdecydowania. Mamy przeróżnych ludzi do tego, żeby pomagać jej w przygotowaniach, aby miała jak najwięcej wsparcia. Koniec końców to Agnieszka wychodzi na kort i to ona musi mieć w głowie wszystko poukładane i być gotową do rywalizacji. W momencie kiedy jest nie gotowa, przede wszystkim mentalne do tego, żeby grać to myślę, że w jej przypadku lepiej sobie zrobić troszkę wolnego i przygotować się do kolejnych startów – mówi Celt.

I to chyba klucz do zrozumienia obecnej sytuacji Polki. Kolejna ze zmian: Polka nie zagra już NIGDY na ceglanej mączce. Jasne, ktoś powiedziałby – pozbawia się szansy na wiele punktów. Niby zgoda, ale chyba już wyjaśniliśmy. Punkty to nie wszystko.

Dużej przerwy po Eastbourne niestety nie miałam. Jak się przegrywa w pierwszym tygodniu, to na pewno nie jest to przyjemne. Ten rok nie jest niesamowity, tym bardziej, że jestem po przerwie. Może gdybym była bardziej świeża, czy miałabym trochę inne losowanie to potoczyłoby się to trochę inaczej. Ale nie kombinuję. Może gdyby to było pięć lat temu, czy sześć to bym na to zupełnie inaczej patrzyła. I zupełnie inaczej reagowała, niż teraz. Ale chyba już nie te lata. Na to ile zagrałam w Eastbourne to dziwię się, że dziś jestem w jednym kawałku. Czuję się zmęczona, ale czasem bywa tak, że brakło tej sekundy na reakcję. Chciałam wykorzystać każdy mecz i grałam w każdym z nich na sto procent. Wszystkie te mecze zagrałam dobrze. Poza tym pierwszym, gdzie przeciwniczka nie zagrała wielkiego spotkania. Na pewno na plus, mimo że była duża przerwa to nie wypadłam z rytmu meczowego. To też mnie trochę zaskoczyło, bo wychodząc na kort nawet nie czułam, że mam przerwę. Mam nadzieję, że będzie lepiej – mówi Polka.

Proszę pomyśleć. Ponad dwadzieścia lat na korcie, ponad dziesięć w zawodowym tourze. Na brak stresu też nikt nie narzeka. Bo tempa i intensywności tenisowego życia tak naprawdę nie można z niczym porównać. Jakiś czas temu Nick Bollettieri powiedział, że on, choć to środowisko kocha, a nawet przyczynił się do jego stworzenia, to cały czas nie mógłby funkcjonować na sto dwadzieścia procent, dwadzieścia cztery godziny na dobę. Tak na dobrą sprawę jedenaście i pół miesiąca w roku. A wszyscy, którzy wybrali życie z rakietą w ręku muszą. Radwańska już tyle osiągnęła, że w jej przypadku moglibyśmy trochę nagiąć zasady gry i powiedzieć: – Ona nic nie musi. I tak jest w istocie. Ale mimo tego wszystkiego ona nadal chce. I chwała jej za to, bo za kilka (oby -naście- przyp. red.) lat może przyjść taki moment, że Polaków w drabince głównej turnieju wielkoszlemowego będziemy oglądać od święta. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że dopiero w takim krytycznym momencie cała tenisowa Polska zamiast narzekać, że „Radwańska przegrała” będzie ze łzą w oku wspomniać jej najbardziej pamiętne spotkania. Kilkanaście z nich jeszcze na pewno przed Polką. Państwa też by pewnie bolało, gdyby miliony osób oceniałyby negatywnie coś w co się włożyło całe serce i jeszcze więcej. A takie osoby jak Radwańska, wielkie postaci tenisa, ale i osoby publiczne, oceniane są tysiąc razy dziennie. I jak tu się nie przejmować?

Nie chcę mówić, że będziemy wygrywać Wimbledon i US Open. Chcemy grać, chcemy, żeby grała jak najdłużej, żeby ta głowa miała cały czas jak najwięcej energii, żeby samopoczucie było dobre, zdrowie dobre, przede wszystkim, żeby nie było żadnych kontuzji. Jeśli to będzie, jak będzie trochę pewności siebie, to wierzymy, że cały czas stać ją na wygrywanie spotkań z dobrymi dziewczynami – kończy Dawid Celt.

I tą myślą zakończmy, bo przed Agnieszką jeszcze przecież nie jeden Wimbledon

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: środa, 4 lip 2018, 23:21 
ITF
Data rejestracji na forum:
piątek, 14 sie 2015, 12:25
Posty: 297
Wiek: 17
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: A Radwanska_M Keys
Bardzo zaskakująca decyzja. Spodziewałem się, że nigdy nie zawita do Rzymu czy nawet Madrytu, ale odbierać sobie co roku szansę na udział w turnieju wielkoszlemowym? Mogłaby grać chociażby to French Open tylko, potrafiła tam zrobić przecież ćwierćfinał i kilka innych niezłych wyników.

No i trochę mnie męczy już ta gadka o zmęczeniu, wieku itp. Oczywiście rozumiem, że kontuzje, mniejsze czy większe, mogą pojawiać się częściej, ale to trochę wygląda tak, że w Eastbourne jak zagrała dobry turniej to się czuła wspaniale, a na Wimbledonie jak przegrała szybko to już coś doskwiera, coś było nie tak, coś bolało. Nie ona jedyna odczuwa skutki trwającego sezonu.
Cytuj:
To nie Polka będzie się dostosowywać do startów. To organizatorzy imprez będą musieli się dostosować do niej

:oh: Ciekawy jestem tej walki organizatorów o udział Agnieszki Radwańskiej w ich turnieju :oh:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: czwartek, 5 lip 2018, 12:45 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
sobota, 29 cze 2013, 22:20
Posty: 4860
Wiek: 21
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Goerges Radwanska Hantuchova
Według mnie teraz będzie sobie taką journey-women jak Hantuchova swego czasu. Jasno z tej wiadomości wynika, że teraz będzie miała grę na lajcie i bez parcia na wyniki. Także już niczego bym się po niej w tej chwili nie spodziewał.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: czwartek, 5 lip 2018, 13:09 
ITF
Data rejestracji na forum:
piątek, 14 sie 2015, 12:25
Posty: 297
Wiek: 17
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: A Radwanska_M Keys
Niestety chyba masz rację. Starałem się jeszcze być pozytywnie nastawionym i cieszyć się takimi występami jak w Eastbourne, że może coś ruszy, że może Agnieszka będzie w stanie wrócić do czołówki rankingu, wygrać kilka turniejów. Ale z każdym kolejnym miesiącem trzeba chyba powoli odkładać to w sferę niespełnionych życzeń.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: czwartek, 5 lip 2018, 13:16 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
sobota, 29 cze 2013, 22:20
Posty: 4860
Wiek: 21
Lokalizacja: Toruń
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Goerges Radwanska Hantuchova
Z drugiej strony po tym co ugrała nic oprócz Szlema nie byłoby jakoś specjalnie motywujące. Także koniec kariery według mnie to kwestia czasu.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Agnieszka Radwańska - temat główny
PostNapisane: czwartek, 5 lip 2018, 14:29 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
wtorek, 14 sty 2014, 17:09
Posty: 1681
Wiek: 21
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Alize Cornet_Magda Linette
Myślę, że IO 2020 będą datą graniczną. O ile oczywiście Polka się do nich zakwalifikuje, bo to też nie jest pewne jeśli będzie grała tak mało.
Aga & Rezai & Linette & Minella & Domachowska & Bacsinszky & Marino & Cornet & Ula & Buyukakcay & Kania & Martic & Fręch & Sakkari & Kawa

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 898 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 56, 57, 58, 59, 60
Strefa czasowa: UTC + 1
Forum tenisowe WTAtenis.pl
Kto przegląda forum

 Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Szukaj:
Skocz do:  

Polski Tenis
Agnieszka Radwańska