WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour! • Zobacz wątek - Kwestia psychologiczna w damskim tenisie.
logo serwisu
Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl
WTAtenis.pl
Teraz jest środa, 20 lut 2019, 05:04Klasyczne logowanie
Strefa czasowa: UTC + 1
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor
Wiadomość
 Tytuł: Kwestia psychologiczna w damskim tenisie.
PostNapisane: piątek, 8 sty 2016, 14:39 
Nowicjusz
Data rejestracji na forum:
poniedziałek, 4 sty 2016, 22:21
Posty: 9
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Bouchard
Pewnie wielu z nas, fanów tenisa, zastanawia się dlaczego tenisistki mają częste wahania nastrojów, co wpływa bezpośrednio na ich grę i w konsekwencji na wynik. Pewnie będzie tak, że ile osób tyle teorii, lecz ja postaram się wybrać główne i nieco o nich opowiedzieć.

Na początek jeszcze dodam, że nie chodzi tylko o kobiety, bo u panów też to widzimy, ale na pewno nie w takim stopniu, jak w rozgrywkach WTA i nie chodzi o to, że się uwziąłem.

Po pierwsze wpływ na grę mogą mieć wahania spowodowane przez typowe kobiece problemy i chyba każdy to zrozumie i rozwodzić się nad tym nie będziemy. Niejednokrotnie na korcie widzieliśmy bezpodstawne nerwy czy bezradność, którą można wyładować na rakietach, piłeczkach czy nawet na sędziach, choć z sędzią kojarzy się raczej David Nalbandian podczas Queen’s Club.

Druga sprawa to jak dla mnie warunki atmosferyczne. W damskim tenisie widzi się dużą bezradność, gdy trochę mocniej wieje czy temperatura nagle spada poniżej pewnego, normalnego poziomu. Tenisistki wtedy wychodzą na kort jakby to była kara za słaby trening lub za coś innego i po prostu wygrywa ta, której bardziej zależy i w dużo mniejszym stopniu decydują umiejętności.

Po trzecie to po prostu dyspozycja dnia. „Wstałam lewą nogą i nie chcę mi się grać.” Czy tak mogą mówić zawodowe zawodniczki, które zarabiają ogromne sumy? No oczywiście, że nie, ale jak wytłumaczyć to, że w jednym turnieju gram super mecz, potrafię zagrać genialne piłki i serwować na poziomie z dużo lepszą rywalkę, by w następnym turnieju odpaść w pierwszej rundzie, nawet kwalifikacji, z dużo słabszą rywalką i to w żenujący sposób. Do czego nawiązuję?

Donna Vekić, w Shenzhen zagrała na bardzo dobrym poziomie z Eugenie Bouchard i naprawdę było miło popatrzeć na jej grę i zadziorność, którą reprezentowała. Przyszły eliminacje do turnieju głównego w Sydney i niestety, całkiem inna zawodniczka, która z Rybarikovą wygrała zaledwie 2 gemy, a to przecież tylko 3 dni przerwy!

Myślę, że można by tutaj w nieskończoność ciągle coś dodawać, ale czy jest sens skoro i tak się nic nie zmieni? Pewne jest, że dalej będę bacznie obserwował pewne tenisistki i ich zachowania i będę starał się uzyskiwać po meczowe wypowiedzi, by wyciągnąć jakieś wnioski.

Na początek tyle wystarczy ode mnie, może macie jakieś swoje zdane na ten temat?

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Strefa czasowa: UTC + 1
Forum tenisowe WTAtenis.pl
Kto przegląda forum

 Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Szukaj:
Skocz do:  
 cron
Polski Tenis
Agnieszka Radwańska