WTAtenis.pl - Forum tenisowe skupione na rozgrywkach WTA Tour! • Zobacz wątek - Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
logo serwisu
Forum o kobiecym tenisie - WTAtenis.pl
WTAtenis.pl
Teraz jest sobota, 16 gru 2017, 21:46Klasyczne logowanie
Strefa czasowa: UTC + 1
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Drukuj Poprzedni | Następny 
Autor
Wiadomość
 Tytuł: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 09:48 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 13:08
Posty: 17485
Wiek: 26
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
Widzę, że jak nie ma szlemów to cichutko na forum :zlosliwy: Tak więc czas nad czymś pogaworzyć.

Lata 2003-2010 to wielkie czasy dla rosyjskiego tenisa. W tym okresie m.in. na fotelu liderki przesiadują Maria Sharapova i Dinara Safina, pierwsza z nich wygrywa także turnieje wielkoszlemowe, a za nią idą Anastasija Myskina i Swietłana Kuzniecowa. Rosjanki dominują podczas IO w Pekinie gdzie "całe pudło" należało do Jeleny Diemientjewej, Dinary Safiny i Very Zvonarevej. Nie inaczej jest w Pucharze Federacji, gdzie Rosjanki triumfują 4-krotnie. W TOP 10 rankingu tenisistek jak i w turnieju mistrzyń na koniec sezonów obecność kilku zawodniczek Federacji Rosyjskiej obowiązkowa. Dziś realia brutalnie odbiegają od tego co było przecież jeszcze nie tak dawno...

Na placu boju pozostała wyłącznie Maria Sharapova, która mało brakło, a sama by nie wróciła do dawnej dyspozycji i wyników. Kompletnie zatraciły się Zvonareva, Kuznetsova i Pavlyuchenkova, kontuzje nie dają spokoju Safinie oraz Chakvetadze, a dość powiedziały Myskina i Dementieva, które zawiesiły rakietę na kołku, przechodząc tym samym na sportową emeryturę. W tourze mamy jeszcze m.in. Kirilenko, Petrovą czy Makarovą, jednak poza nielicznymi wyskokami próżno szukać ich w gronie faworytek do wygrania najważniejszych imprez. Co gorsza następczyń nie widać. Czy Rosyjski tenis przechodzi tylko chwilowy kryzys, czy jednak o wynikach sprzed kilku lat fani Rosjanek mogą zapomnieć na dobre kilka lat? Zapraszam do dyskusji :oh:
Maria Sharapova • Sorana Cirstea
Laura Robson • Dominika Cibulkova

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 11:04 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 7 kwi 2010, 18:15
Posty: 5397
Wiek: 23
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Radwanska
A to nie do Światu WTA? :^^:

Moim zdaniem jakoś się ten rosyjski tenis nie pozbiera. Wielkie nadzieje - Pavlyuchenkova i Makarova - nie osiagają sukcesów porównywalnych do tych, które osiągnęły m. in. Myskina, Kuznetsova czy Dementi. A takich młodych to też nie widze - może Kromaczewa lub Gawrilowa.

Fakt faktem obecnie jest tylko Sharapova w czołówce i tyle. MaKiri korzysta ze słabości 2 dziesiątki rankingu - gdzie albo kontuzjowane (Kanepi, Petkovic, Lisicka przez długi okres czasu, Pennetta, Zvonareva) albo totalnie bez formy (Jankovic, Goerges czy Schiavone). Dla mnie Kuza i Bepa to już wypalone gwiazdy, które mogą zapomnieć o top10 - chociaż oczywiście ich nie skreślam, bo obie w formie się bardzo przyjemnie ogląda.

Czas pokaże.
PA ♂

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 16:02 
Avatar użytkownika
ITF
Data rejestracji na forum:
środa, 4 lip 2012, 15:57
Posty: 465
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Karolina Wozniacka
W tej chwili to Rosją tak na serio to ma tylko Masche. Szkoda, że Kirilenko nie rozwinęła się tak jak powinna, bo talent ma nie wątpliwie. I rzeczywiście w pewnym sensie jest to upadek Rosyjskiego tenisa, gdyż w top10 mają tylko jedną zawodniczkę. Jeszcze co do Kirilenko to jednak ma nadzieję, że awansuje w końcu do top 10.
Obrazek
♥ Karolina Woźniacka ♥

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 16:39 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
poniedziałek, 21 maja 2012, 16:12
Posty: 4215
Wiek: 20
Lokalizacja: Radom
Płeć: Kobieta
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
No to, co się teraz dzieje, to faktycznie można uznać za upadek rosyjskiego tenisa. Owszem, mają kilka dobrych tenisistek, ale w czołówce została tylko Masha i jak na razie chyba nie zanosi się, żeby miały dołączyć do niej kolejne zawodniczki. Ja osobiście mam nadzieję, że jakieś Rosjanki jeszcze się w czołówce znajdą, ale czy tak się stanie, nie wiadomo. Trzeba poczekać i zobaczyć, jak to wszystko dalej się potoczy, jednak póki co mamy upadek rosyjskiego tenisa, niestety.
Obrazek
Som i serem :serce: TriCampions
Maria Sharapova & Rafael Nadal

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 18:29 
Avatar użytkownika
Moderator Gier
Data rejestracji na forum:
środa, 25 sie 2010, 15:30
Posty: 6444
Wiek: 21
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Mona Barthel
Whydack napisał(a):
Czy Rosyjski tenis przechodzi tylko chwilowy kryzys, czy jednak o wynikach sprzed kilku lat fani Rosjanek mogą zapomnieć na dobre kilka lat?

Może po prostu w tych latach tenis rosyjski osiągnął szczyty swoich możliwości, a teraz powraca do normalności? Przed tym okresem były kiedykolwiek jakieś wyróżniające się Rosjanki? Nie przypominam sobie. Wydaje mi się, że był to pewnego rodzaju wysyp talentów. Zresztą obecnie w rocznikach 94-96 jest masa tenisistek rosyjskich, które wybijają się w ITF lub w rozgrywkach juniorskich. Kilka z nich wymieniliście Z pewnością wiele z nich zdoła awansować do czołówki światowego tenisa. Tak jak już wspomniałem wyżej - kończy się pewna era w tenisie, zaczyna kolejna. Wydaje mi się, że w najbliższym czasie zaobserwujemy podobną sytuację u Niemek, sami popatrzcie - Barthel, Lisicki, Kerber, Petkovic, Goerges, Beck, Witthoeft, Lottner, Friedsam, Pfizenmaier... tylko te nazwiska przychodzą mi obecnie na myśl, a wszystkie są bardzo młode i mają potencjał by być bardzo wysoko w przyszłości.
Wracając do głównego pytania - zaistniałej sytuacji nie nazwałbym kryzysem. Myślę, że teraz będzie krótka przerwa, a za niedługo do ścisłej czołówki wedrą się ze trzy Rosjanki i będą znowu wygrywały ::p:

Piotrek napisał(a):
Kromaczewa lub Gawrilowa.

Właśnie w nich upatruję największe nadzieje Rosji (chciałoby się dodać jeszcze Putintsevą, ale ta pani wybrała sobie inną narodowość), a szczególnie w Irinie. Uczona tenisa w Akademii Justine Henin z pewnością powinna sporo namieszać w przyszłości. Oglądałem już ją w akcji i choć nie prezentuje stylu podobnego do Justine, to sporo umie przy siatce i dosyć przyjemnie mi się ją oglądało :ok: Mam nadzieję, że nikt nie namiesza jej gry.

kadriano napisał(a):
Szkoda, że Kirilenko nie rozwinęła się tak jak powinna, bo talent ma nie wątpliwie.

Talent i czucie ma, ale głowa nie ta. Najprostszy przykład to mecz z Radwańską - przecież Rosjanka miała wielkoszlemowy półfinał na wyciągnięcie ręki :oczami: Zresztą wywołuję Piotrka, by się obszerniej o Rosjance wypowiedział ::p:

Estrella napisał(a):
jednak póki co mamy upadek rosyjskiego tenisa, niestety.

Czy takie niestety... Przynajmniej nie jest nudno :zlosliwy:

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 19:21 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 7 kwi 2010, 18:15
Posty: 5397
Wiek: 23
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Radwanska
kiriosz napisał(a):
Może po prostu w tych latach tenis rosyjski osiągnął szczyty swoich możliwości, a teraz powraca do normalności? Przed tym okresem były kiedykolwiek jakieś wyróżniające się Rosjanki?


Olga Morozowa mi przychodzi do głowy.

kiriosz napisał(a):
Wracając do głównego pytania - zaistniałej sytuacji nie nazwałbym kryzysem. Myślę, że teraz będzie krótka przerwa, a za niedługo do ścisłej czołówki wedrą się ze trzy Rosjanki i będą znowu wygrywały ::p:


Tu się zgodze. Myślę, że Bepa lub Kuza mają jeszcze szanse się ocknąć.

kiriosz napisał(a):
Talent i czucie ma, ale głowa nie ta. Najprostszy przykład to mecz z Radwańską - przecież Rosjanka miała wielkoszlemowy półfinał na wyciągnięcie ręki :oczami: Zresztą wywołuję Piotrka, by się obszerniej o Rosjance wypowiedział ::p:


Ohoho, dzięki. :^^: Szczerze mówiąc, to MaKiri mi tak samo pasuje do top10 jak Agnieszka do top3 przy całej mojej wielkiej sympatii do nich (chociaż tegoroczny Wimbledon troszke dodał punktów Agnieszce do respektu, trzeba przyznać). Maria ma talent, ale nie jest wystarczająco dobra, żeby wygrywać z najlepszymi. Jeszcze we wcześniejszych latach kariery wygrywała ze słabymi, zdobyła 5 tytułów tych gorszych imprez, a jak przyszło do poważnych rywalek to raz na jakiś czas wygrywała, ale to były rzadkie niespodzianki. Owszem, klasowe rywalki jej się mogły obawiać - często traciły sety, ale te mecze wygrywały. Zresztą Maria w tym sezonie grała 17? meczów z rywalkami z top20 i wszystkie przegrała, co też o czymś świadczy. MaKiri - top20 tak, ale wyżej to już nie bardzo.
PA ♂

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: czwartek, 19 lip 2012, 21:59 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 21:03
Posty: 7344
Wiek: 25
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Agnieszka Radwanska
Strach pomyśleć, co by było z rosyjskim tenisem, gdyby Sharapova już nie grała, albo by grała tak miernie jak np. Bepa lub Kuznetsova.
Tylko ona obecnie ratuje honor rosyjskiego tenisa.
Dla mnie Svieta i Zvonareva to już takie rosyjskie tenisowe celebrytki, które swoje już wygrały i teraz grają ale do formy z przeszłości im brakuje baaardzo dużo.
Z młodych gwiazd Nastia się pogubiła obecnie, nie może się jakoś ogarnąć i wyjść na prostą, a przecież jeszcze 2 lata temu pukała do czołówki.
MaKiri owszem cały czas stabilna czołówka, ale bez większych błysków i tak jak pisał Piotrek max TOP20, TOP10 raczej na pewno nie.

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: piątek, 20 lip 2012, 07:13 
Avatar użytkownika
ITF
Data rejestracji na forum:
środa, 4 lip 2012, 15:57
Posty: 465
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Karolina Wozniacka
Karolek napisał(a):
MaKiri owszem cały czas stabilna czołówka, ale bez większych błysków i tak jak pisał Piotrek max TOP20, TOP10 raczej na pewno nie.


Właśnie chodzi o to, że tak ja Piotrek pisał ona talent nie wątpliwie ma tylko głowa nie ta, ale gdyby się ogarnęła to za pewne dałaby radę awansować do TOP10.
Obrazek
♥ Karolina Woźniacka ♥

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: piątek, 20 lip 2012, 08:44 
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 7 kwi 2010, 18:15
Posty: 5397
Wiek: 23
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Radwanska
kadriano napisał(a):
Właśnie chodzi o to, że tak ja Piotrek pisał ona talent nie wątpliwie ma tylko głowa nie ta, ale gdyby się ogarnęła to za pewne dałaby radę awansować do TOP10.


No ale to jest nie do przejścia. Jeśli nie otrzyma wielkiego prezentu w postaci słabości kilku rywalek przed nią to na bank nie awansuje do top10 - po prostu tam nie pasuje. Już kiedyś z Peer była taka sytuacja, że bodaj 2 lata temu w maju była 1 wygrany mecz od bycia w top10 - ale tam nie pasowała, to nie była tenisistka na miare 10 i od tego momentu - gdy była tak blisko tej 10 zaczęła SERYJNIE przegrywać i spadła na pogranicze 20 miejsca.
PA ♂

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: piątek, 20 lip 2012, 11:57 
Avatar użytkownika
ITF
Data rejestracji na forum:
środa, 4 lip 2012, 15:57
Posty: 465
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Karolina Wozniacka
Zgadzam się. Ja tylko mówię, że ona ma talent na TOP10, ale swoją grą nie prezentuje tego poziomu :oczko:
Obrazek
♥ Karolina Woźniacka ♥

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: piątek, 20 lip 2012, 20:59 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 13:08
Posty: 17485
Wiek: 26
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
Jeżeli chodzi o Vere i Svete to raczej już "koniec". Koniec w tym sensie, że więcej z tego co osiągnęły nie będzie. Zapaść formy może trwać 2,3,4 miesiące, ale nie tyle czasu. Kuznetsova już prawie 2 lata cieniuje. Z kolei Vera od momentu wyrzucenia trenera kompletnie się zagubiła i wątpię by przynajmniej zbliżyła się do tego co osiągała jeszcze nie tak dawno.
kiriosz napisał(a):
Może po prostu w tych latach tenis rosyjski osiągnął szczyty swoich możliwości, a teraz powraca do normalności? Przed tym okresem były kiedykolwiek jakieś wyróżniające się Rosjanki? Nie przypominam sobie.

Wcześniej to były reprezentantki ZSRR, a wiadomo jak to wyglądało. Jedna cześć z krajów wschodnioeuropejskich jak Ukraina czy Białoruś, druga zaś z krajów Azji północnej i środkowej, a jeszcze kolejna z innych. Ogólnie ciężko było je utożsamiać z jednym wybranym państwem. Zresztą nawet ciężko porównywać tamte zawodniczki. Wtedy reprezentantki z ZSRR nie rządziły w rozgrywkach tak jak to miało miejsce w okresie 2003-2010 przez Rosjanki. Były wyjątki jak Olga Morozova czy Natasha Zvereva (nomen omen z urodzenia Białorusinka), ale wówczas tourem władały głównie Amerykanki.

Tak na dobrą sprawę silny Rosyjski tenis zbudował śp. Borys Jelcyn, co zresztą niejednokrotnie w swoich wywiadach podkreślały choćby Dementieva czy Kuznetsova. To za jego czasów tenisistki z Federacji Rosyjskiej zaczęły osiągnąć znakomite wynik. Do tego trafiło im się świetne pokolenie, młodych adeptek. Oczywiście większość kibiców kobiecego tenisa, szczególnie ci starszej daty zarzuca właśnie Rosjankom zniszczenie gry technicznej i ma racje, bo to za "ich kadencji" w rozgrywkach "rozprzestrzeniła" się gra siłowa. Co nie zmienia jednak faktu, że chcąc nie chcąc Rosjanki dopisały kawał historii do WTA Tour.

Też ciężko znaleźć obiecujące następczynie. Dzisiaj jednak już samo przebijanie nie wystarczy. Są zawodniczki, które potrafią myśleć na korcie i wiedzą jak wykorzystać to nawet przeciwko "przybijaczką". Właśnie tutaj upatruję problem jaki może napotkać przyszłe ewentualne gwiazdy z Rosji. Tam wciąż jest praktykowany tenis siłowy i takie zawodniczki jak tutaj przez was wymienione Kromaczewa czy Gawrilowa mogą oczywiście powalczyć , ale zbliżyć się do sukcesów Sharapovej, Safiny, Kuzntesovej czy Myskiny? Chyba będzie ciężko...
Maria Sharapova • Sorana Cirstea
Laura Robson • Dominika Cibulkova

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: piątek, 20 lip 2012, 22:04 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
poniedziałek, 25 lip 2011, 00:00
Posty: 2970
Wiek: 23
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Serena i Venus
Rosjanki to nie do końca taka łupanina, bo Petrova, Kuznetsova, Vera czy Kirilenko potrafią odnaleźć się przy siatce i różnego rodzaju sztuczkach technicznych. Jako nieliczne z czołówki WTA potrafią coś więcej niż przyłożyć z całej siły. :oczko:
Obrazek
Obrazek

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
 Tytuł: Re: Upadek Rosyjskiego tenisa. Na jak długo?
PostNapisane: niedziela, 10 lut 2013, 12:54 
Avatar użytkownika
Wielki Szlem
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 13:08
Posty: 17485
Wiek: 26
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova
Cytuj:
Rosyjskie rakiety się psują czyli odwrót Armii Czerwonej



Myskina, Diemientiewa, Kuzniecowa, Zwonariowa, Safina czy Pietrowa... Pierwsza dekada XXI wieku należała do amerykańskich sióstr Williams, Belgijek i właśnie do Rosjanek. Rosjanek, które gdzieś zniknęły. Dlaczego tak nagle i dlaczego tak szybko?

O potężnej jeszcze niedawno rosyjskiej armii pomyśleliśmy, obserwując podczas Australian Open spoconą, rozpaloną i dyszącą jak parowóz Kuzniecową. Swieta, która w swojej karierze już dziesięciokrotnie pobiła Agnieszkę Radwańską, ostatnie pół roku przymusowo odpoczywała od sportu. Szwankowało kolano. Rosjanka obniżyła loty, spadła na koniec pierwszej setki, ale w Melbourne znów próbowała zaatakować. Wysłała do domu Karolinę Woźniacką, dotarła do ćwierćfinału, i choć już po kilku minutach każdego meczu wyglądała tak, jakby dopiero co wyszła spod prysznica, zaimponowała. Hamulec zaciągnęła jej dopiero Wiktoria Azarenka.



Niech żyje bal
– Gdyby Kuzniecowej tylko chciało się trenować... - wzdychał kiedyś trener Tomasz Iwański, gdy zapytaliśmy go o urodzoną w Sankt Petersburgu zawodniczkę. Były najlepszy polski gracz, a później ceniony szkoleniowiec, poznał wschodnie środowisko od podszewki. Długo pracował w Kazachstanie, rozszyfrował wszystkie triki i maniery gwiazd. Tym westchnięciem właściwie skwitował całą filozofię Swietłany.


Mistrzyni Garrosa z 2009 roku zamiast harówki zbyt często wybierała wolność. Właśnie jej Maryla Rodowicz mogłaby zadedykować swoją firmową balladę „Niech żyje bal". Rozrywkowym, clubbingowym trybem życia Kuzniecowa świadomie okradała się z sukcesów, ale nigdy się tym specjalnie nie przejmowała. Zamiast zwyciężyć, czasami wolała pójść w tango. Na szczęście w Dubaju, dokąd się jakiś czas temu przeprowadziła, częściowo udało jej się wyplenić złe nawyki.


Dwa gemy z babcią
Z „generacji 2000+" najbardziej aktywna pozostaje wciąż Nadieżda Pietrowa. Zaczynała w Krakowie pod okiem nieżyjącego już menedżera Andrzeja Glińskiego, później – aż do dziś – jej rozhuśtaną karierę wypełniały wzloty i upadki. Weźmy pod lupę ostatnie cztery miesiące. Jesienią w Tokio pokazała geniusz, wygrywając finał z Radwańską i cały turniej, w styczniu w pierwszej rundzie w Australii skompromitowała się, zdobywając dwa gemy z... 43-letnią Kimiko Date-Krumm.


– Wyników Rosjanek nie da się wytłumaczyć i ustawić w jakąś logiczną całość. Stanowią zawsze splot sportowej formy, emocji oraz tego, co dzieje się w ich otoczeniu poza kortem – tłumaczył nam Paweł Ostrowski, były szkoleniowiec Anny Czakwetadze. Innej dziewczyny mocno poobijanej przez życie. W 2007 roku Ania błyskawicznie wspięła się na 5. miejsce w rankingu WTA, by po chwili z hukiem wylądować na bruku. Ze sportem praktycznie już skończyła, niedawno kandydowała do Dumy. Też oblała egzamin.


Nastia z biznesmenem
Ci, którzy znają rosyjskie tenisistki, podkreślają ich wyjątkową chwiejność i nieodporność na pokusy współczesnego świata. Gdy uda im się zachomikować dwa, trzy miliony dolarów, zapał do ciężkiej pracy i podróży znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tak jak u Anastazji Myskiny, która jako pierwsza wycofała się z zawodowego sportu. Dziś partnerem byłej ulubienicy Borysa Jelcyna jest biznesmen Siergiej Mamiedow. Ślubu nie wzięli, mają trójkę dzieci.


Sama (dawne koleżanki mówią, że sama jak palec) pozostaje Dinara Safina. W poprzednim sezonie po kilku druzgocących porażkach przestała jeździć na turnieje i poszła na studia. – Prawo i administracja, zajęcia od dziewiątej do siedemnastej. Nowi znajomi, nowe wyzwania, zupełnie inny tryb życia. Wcześniej czułam się zagubiona i zestresowana, bo przed każdym meczem myślałam jedynie, by nie zapomnieć tabletek przeciwbólowych. Tenis przestał mnie interesować, choć decyzji o emeryturze jeszcze nie podjęłam – zastrzega była liderka rankingu WTA. Z podziwem patrzy na brata Marata, który został politykiem Jednej Rosji i coraz lepiej radzi sobie w parlamencie. Pete Sampras widzi w nim przyszłego prezydenta Rosji.


Podziwia Ławrowa
Rywalizacji na korcie z powodów zdrowotnych zaprzestała też chwilowo Wiera Zwonariowa. Ona swoją przyszłość wiąże z rosyjskim MSZ. Studiowała międzynarodowe stosunki ekonomiczne w Akademii Dyplomatycznej w Moskwie, współpracowała przy kilku projektach UNESCO, często publicznie mówiła, kogo uważa za autorytet i wzór profesjonalisty. – To minister Siergiej Ławrow. Człowiek, którego po prostu się szanuje – wyjaśnia Zwonariowa. Może kiedyś jako urzędniczka czy negocjatorka Wiera dotrze do Polski?


Nie nudzi się też Jelena Diemientiewa. Razem z mężem, byłym hokeistą Buffalo Sabres Maksimem Afinogienowem, wreszcie nie są niewolnikami przeładowanych startami kalendarzy. Lena dużo czyta (Czechow, Nabokow, Tołstoj), widać ją w telewizji, angażuje się w organizację imprez. Z uśmiechem wspomina, jak z mamą Wierą startowała w wielki świat. Codzienny rytuał wyglądał raczej szaro: szkoła, dom, kanapka i podróż metrem na korty CSKA. Później został poszerzony o samoloty oraz hotele. W życiu Diemientiewej długo nic się nie zmieniało, po awansie do finału Garrosa wciąż pozostała tą samą skromną dziewczyną mieszkającą z rodzicami. Z bratem Wsiewołodem dzieliła łazienkę przez 23 lata! – Po prostu nie potrafiłam opuścić ludzi, których kocham – przyznała po latach. Najbardziej niezwykły mecz rozegrała w Indian Wells, gdy ze stanu 2:6, 2:5 wyszarpała zwycięstwo Henin. Popełniła wtedy 14 podwójnych błędów. Każda inna rosyjska tenisistka z takim serwisem wróciłaby nad zmarzniętą Wołgę. Nie ona. Została w gorącej Kalifornii, w 2009 r. prezydent Dimitrij Miedwiediew nagrodził ją Orderem Honoru.


Młodzież nie kocha tenisa?
Dziś o takich historiach cicho. Młodzież za naszą wschodnią granicą, sponsorzy chyba trochę też, odwrócili się od kortów i rakiet. W czasie październikowego turnieju o PucharKremla na trybunach było pusto i cicho jak nigdy. Tak naprawdę zostały dwie Marie – mieszkająca na Florydzie, niezwiązana z ojczyzną Szarapowa i świeżo zaręczona z Aleksandrem Owieczkinem Kirilenko. Australian Open potwierdził, że Armia Czerwona wymaga modernizacji. Na razie wciąż jest w odwrocie.



BRYGADA ROSJANEK ZE SZCZYTU RANKINGU WTA


Jelena Diemientiewa
Urodzona:
15 października 1981
Najwyższy ranking WTA: 3 (kwiecień 2009)
Najlepszy wynik w Wielkim Szlemie: finał Rolanda Garrosa 2004 i US Open 2004
Wygrane turnieje WTA: 16
Zarobki na korcie:
14,86 mln dol.
Status: koniec kariery w październiku 2010



Swietłana Kuzniecowa
Urodzona:
27 czerwca 1985
Najwyższy ranking WTA: 2 (wrzesień 2007)
Najlepszy wynik w Wielkim Szlemie: zwycięstwo w US Open 2004 i Rolandzie Garrosie 2009
Wygrane turnieje WTA: 13
Zarobki na korcie: 16,54 mln dol.
Status: aktywna (75. miejsce na liście WTA)



Anastazja Myskina
Urodzona:
8 lipca 1981
Najwyższy ranking WTA: 2 (wrzesień 2004)
Najlepszy wynik w Wielkim Szlemie: zwycięstwo w Rolandzie Garrosie 2004
Wygrane turnieje WTA: 10
Zarobki na korcie: 5,60 mln dol.
Status: koniec kariery w maju 2007



Nadieżda Pietrowa
Urodzona:
8 czerwca 1982
Najwyższy ranking WTA: 3 (maj 2006)
Najlepszy wynik w Wielkim Szlemie: półfinał Rolanda Garrosa 2003 i 2005
Wygrane turnieje WTA: 13
Zarobki na korcie: 11,60 mln dol.
Status: aktywna (12. miejsce na liście WTA)



Dinara Safina
Urodzona:
27 kwietnia 1986
Najwyższy ranking WTA: 1 (kwiecień 2009)
Najlepszy wynik w Wielkim Szlemie: finały Rolanda Garrosa 2008 i 2009, finał Australian Open 2009
Wygrane turnieje WTA: 12
Zarobki na korcie: 10,58 mln dol.
Status: kariera zawieszona



Wiera Zwonariewa
Urodzona:
7 września 1984
Najwyższy ranking WTA: 2 (październik 2010)
Najlepszy wynik w Wielkim Szlemie: finał Wimbledonu 2010 i US Open 2010
Wygrane turnieje WTA: 12
Zarobki na korcie: 13,22 mln dol.
Status: aktywna (95. miejsce na liście WTA)



RADWAŃSKA Z ROSJANKAMI
Jelena Diemientiewa 4:2
Swietłana Kuzniecowa 3:10
Anastazja Myskina 1:0
Nadieżda Pietrowa 3:2
Dinara Safina 1:2
Wiera Zwonariowa 4:2



Wielkie Szlemy Rosjanek

JELENA DIEMIENTIEWA 47 (w latach 1999–2010)

SWIETŁANA KUZNIECOWA 42 (w latach 2002–2013)

ANASTAZJA MYSKINA 28 (w latach 1999–2007)

NADIEŻDA PIETROWA 51 (w latach 1999–2013)
DINARA SAFINA 33 (w latach 2002–2011)
WIERA ZWONARIOWA 37 (w latach 2002–2012)


Bartosz Gębicz

ps.pl
Maria Sharapova • Sorana Cirstea
Laura Robson • Dominika Cibulkova

Skocz do góry
 Zobacz profil Offline 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Strefa czasowa: UTC + 1
Forum tenisowe WTAtenis.pl
Kto przegląda forum

 Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Szukaj:
Skocz do:  

Polski Tenis
Agnieszka Radwańska