Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Obrazek

Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez robpal » piątek, 2 lip 2010, 22:26

W każdej kategorii piszemy jeden (lub więcej) typ, krótko uzasadniając.

SENSACJA
NIESPODZIANKA
ROZCZAROWANIE
KOMPROMITACJA
MECZ TURNIEJU
Krótki komentarz:


Proszę ponadto o niewpisywanie się w tym temacie PRZED zakończeniem jutrzejszego finału, lub jakiegoś moderatora o tymczasowe zamknięcie tematu :)
Obrazek
robpal
Junior
Avatar użytkownika
 
Posty: 149
Data rejestracji na forum:
sobota, 16 sty 2010, 22:04
Wiek: 20
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Caroline Samantha

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez MaRQs » niedziela, 4 lip 2010, 10:07

SENSACJA

Jak dla mnie największą sensacją jest udział w półfinale Petry i Tsvetany. Myślę, że nikt się nie spodziewał, że te dziewczyny awansują do tak dalekiej fazy turnieju. Bardzo się cieszę z takiego obrotu sprawy ponieważ nie było nudy, która nam groziła. Na całe szczęście nie było dominacji siostrzyczek W.

Za sensację uważam również zwycięstwo w deblu pary: Vania King/Jarosława Szwedowa. Nierozstawiony debel spisywał się znakomicie, ogrywał rozstawione pary, czasami nawet gromił. W finale dość gładko ograły parę rosyjską. Mam nadzieję, że Jarka z Vanią częściej będą grały:)

NIESPODZIANKA

Za niespodziankę uznaję bardzo ładny występ Estonki Kai Kanepi, która z kwalifikacji dotarła aż do ćwierćfinału i powinna grać w półfinale...ale nie wykorzystała swojego dość wyraźnego prowadzenia..szkoda..

ROZCZAROWANIE

Rozczarowaniem i to ogromnym jest dla mnie wtopa Giseli Dulko z bardzo przeciętną Rumunką Monicą Niculescu. Argentynka ma tenis najwidoczniej gdzieś, nie zagrała żadnego turnieju na trawie przed Wimbledonem. Pogratulować strategii. Zrehabilitowała się trochę w deblu, gdzie dotarła do półfinału..pomyśleć, że jeszcze rok temu Gisela wywaliła Szarapową...ehh..

Dużym rozczarowaniem jest postawa Agnieszki Radwańskiej. Polka dużo mówiła, a tak na prawdę niewiele zrobiła. 4 runda to chyba nie jest jej maksimum możliwości. Polka w swojej grze niczego nie zmienia, więc logiczne się wydaje to, że rezultatów nie ma. Wypadnięcie z top10 powinno ją zmusić do zmian..jakichkolwiek..no ale znając upartość Radwańskich nic takiego nie będzie miało miejsca.

KOMPROMITACJA


Największą kompromitacją wg mnie jest porażka Karoliny Woźniackiej, która dostała baty od Petry Kvitovej. Duńska gwiazdka ugrała 2 gemy. Nie tego spodziewano się po ex vice liderce rankingu pań. Najwidoczniej niezbyt błyskotliwa gra Wozniackiej nie zdała egzaminu. Może i dobrze, gdyż mecze w wykonaniu tejże panny nie należą do bardzo ciekawych.

Porażka i to dość wyraźna innej gwiazdki Venus Williams też można zaliczyć do kompromitacji. Srogie baty od Bułgarki Pironkovej..hmm jakie to cudowne xD..kolejny raz powtarzam, że ogromnie mnie to cieszy, nie podoba mi się dominacja siostrzyczek, Wimbledon staje się wtedy taki nudny i przewidywalny, na całe szczęście w tym roku było inaczej i nic tylko trzeba się cieszyć.
Obrazek


**Gisela Dulko**Agnieszka Radwańska**Urszula Radwańska**Sabine Lisicki**Kaia Kanepi**Marion Bartoli**Timea Bacsinszky**Flavia Pennetta**Nadia Petrova**Shahar Peer**Vania King**Olga Govortsova
MaRQs
Premier 5
Avatar użytkownika
 
Posty: 861
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 22:13
Wiek: 21
Lokalizacja: IV Rzeczpospolita Polska
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Gisela Dulko Yarka Shvedova
Ostrzeżenia: 2
2

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez Landon » niedziela, 4 lip 2010, 10:57

SENSACJA: Vera Zvonareva. Wydawało mi się, że Rosjanka po srogiej lekcji tenisa od Stosur w Charleston do końca sezonu nie będzie w stanie dojść do siebie, a tutaj najdalej wyleci z Wickmayer. Tymczasem ona nie tylko dotarła do pierwszego w karierze finału turnieju wielkoszlemowego, ale po drodze pokonała oprócz Wickmayer także Jankovic i Clijsters. Duże brawa dla Rosjanki :))
NIESPODZIANKA: Tsvetana Pironkova, Petra Kvitova. W przypadku obydwu taki wynik absolutnie nie był oczekiwany, tym bardziej, że obie na trawie nie osiągały najlepszych rezultatów. Zwycięstwa nad Bartoli i Venus (Pironkova) oraz Zheng, Azarenka i Wozniacki (Kvitova) to bardzo cenne zdobycze z tegorocznej trawy, gratulacje dla obydwu pań.
ROZCZAROWANIE: Fransesca Schiavone, Venus Williams, Justine Henin. Po zwycięstwie w Paryżu Włoszka z pewnością rozbudziła apetyty na dużo więcej niż jeden set wygrany z Duszewiną, tym bardziej w obliczu zeszłorocznego ćwierćfinału. Venus od początku turnieju nie przeżywała najlepszych chwil, miała problemy od pierwszej rundy ale chyba nikt się nie spodziewał, że nie zdoła dojść nawet do półfinału. W przypadku Henin rozczarowaniem nie jest sama porażka z Clijsters ale chyba styl gry Belgijki jest jednak sporym zawodem.
KOMPROMITACJA: Caroline Wozniacki. Nie muszę chyba pisać dlaczego.
MECZ TURNIEJU: Jeśli idzie o dramaturgię, to chyba Kanepi - Kvitova. Całkiem niezły był też mecz Radwanska - Errani, Jankovic - Robson, V.Williams - Groth... Ale to już oceniam bardziej subiektywnie :pp
KRÓTKI KOMENTARZ: Gdybym miał podsumować ten Wimbledon dla moich zawodniczek.. Dwie czwarte rundy, dwa ćwierćfinały i półfinał. Wszystkie w komplecie dotarły do drugiego tygodnia turnieju, co jest dla mnie absolutnym ewenementem. W dodatku ta, która była pierwsza "szykowana" do opuszczenia All England Club najdłużej walczyła na londyńskich trawnikach, i nie była tak daleka od awansu do finału. Ten Wimbledon zapamiętam zatem jako najpiękniejsze wspomnienie od początku mojej przygody z tenisem.
Obrazek
Obrazek
Landon
Premier Mandatory
Avatar użytkownika
 
Posty: 1224
Data rejestracji na forum:
poniedziałek, 11 sty 2010, 14:48
Wiek: 17
Lokalizacja: Poznań - miasto doznan :D
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Jelena Jankovic

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez robpal » niedziela, 4 lip 2010, 11:26

No nie powiem, nudno było...

SENSACJA - Pironkova
Co jak co, w SF Wielkiego Szlema sobie jej nie wyobrażałem. A najbardziej tego, że sprawi jedną z największych sensjacji ostatnich lat (bo ciężko wg mnie inaczej określić wygranie z Venus w 2 setach na trawie w Londynie). Szkoda, że przegrała ze Zvonarevą, bo była szansa na finał :D

NIESPODZIANKA - Kanepi, Zvonareva, Kvitova
Finał Zvonarevej to zdecydowanie dziwna sprawa :D Wygrała z Kim, która w połowie meczu kompletnie się zacięła, potem z Pironkovą. Nie wiem czy to sensacja - raczej nie, bo w końcu Vera wygrywała już naprawdę duże turnieje i była w top10 i powinna sobie radzić z takimi przeciwniczkami. Aczkolwiek obecność w finale obu turniejów to doskonały wynik! Kanepi, Kvitova - zaszły znacznie dalej, niż ktokolwiek o zdrowych zmysłach by się mógł spodziewać.

ROZCZAROWANIE - Radwańska, Woźniacka, Stosur
Woźniacka albo tu, albo pięterko niżej. Znowu trafiła idealną drabinkę i nie wykorzystała tego przegrywając z Kvitową, trochę słabo. Zdecydowałem się na umieszczenie jej tutaj, bo trawa to zdecydowanie nie jej nawierzchnia i powiedzmy, że troszeczkę ją to usprawiedliwia (na każdej innej nawierzchni bym to zaliczył jako kompromitację). Isia, ehh. Co roku słyszę, że wygra Wimbledon i zawsze to samo. Co z tego, że zagrała dobrze pierwsze 3 mecze, nie dała się przełamać itp. skoro pierwsza sensowna przeciwniczka odprawiła ją w gładkich dwóch setach? :/ Widać, że aktualnie Agnieszka formą od czołówki odstaje, zasłużenie wypadnie z top10. Odnośnie Samanty - od zawsze trawa jej nie pasuje, męki ze średnimi przeciwniczkami w Eastbourne były tylko tego dowodem. Niemniej od zawodniczki z pierwszej 10 oczekuję trochę więcej (choć trafiła bardzo źle, bo na Kanepi).

KOMPROMITACJA - Schiavone, V. Williams
Mistrzyni RG, której trawa ponoć bardzo pasuje przegrała w pierwszej rundzie z Dusheviną. Zdecydowanie nie tego się spodziewałem, chyba wciąż trwa świętowanie triumfu w Paryżu... Venus, co to było? Miała być znowu gładka droga do finału i w niej spotkanie z siostrą a tutaj porażka w dwóch gładkich setach z zawodniczką z DZIEWIĄTEJ dziesiątki rankingu :rol: Chyba za dużo projektowania majtek a za mało treningu...

MECZ TURNIEJU - prawdę powiedziawszy mało było sensownych spotkań, niech będzie Li - Williams (za niezły poziom) i Kanepi - Kvitova (za dramaturgię).

Krótki komentarz: Jak mówiłem, nie lubię turniejów na trawie a ten Wimbledon był przy okazji ekstremalnie nudny. Serena znowu pokazała dziewczynkom gdzie ich miejsce w szeregu, i że nie zamierza korony Wimbledońskiej oddawać. Przez turniej przeszła jak burza, nie oddała nawet seta - to robi wrażenie. Do tego umocnienie się na pozycji nr 1 i szanse na zwiększenie przewagi po US Open Series. Wygląda na to, że fotel liderki rankingu mamy zaklepany na najbliższy rok.
Teraz z utęsknieniem czekam na turnieje w Ameryce Północnej - wreszcie będzie normalne granie. :lalala:
Obrazek
robpal
Junior
Avatar użytkownika
 
Posty: 149
Data rejestracji na forum:
sobota, 16 sty 2010, 22:04
Wiek: 20
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Caroline Samantha

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez Joke. » niedziela, 4 lip 2010, 13:35

SENSACJA
Tsvetana Pironkova. Kto, kto choć trochę interesuje się tenisem postawiłby ją jako faworytkę spotkania z absolutną mistrzynią Wimbledonu Venus Williams? Sposób, w jaki to zrobiła na długo zapisze się w pamięci kibiców tenisa. Venus była bezradna, niczym mała dziewczynka. No i Tsvetana się nie spaliła psychicznie, co też było miłym zaskoczeniem.

NIESPODZIANKA
Wiera Zwonariewa. Zawsze miałem ją za taką średnią zawodniczkę, niby od lat w czołówce a jednak bez sukcesów wielkiego formatu, tak trochę z boku. Coś jak Hantuchova na przykład. Pewien poziom przyzwoitości zachowany, ale bez szczególnych ekscesów. A tu proszę. Finał najważniejszej imprezy w sezonie, dobra, mądra, przemyślana gra. Brawo.

ROZCZAROWANIE
Kim Clijsters. Drabinka tak wspaniale się ułożyła, że pierwszy finał w Londynie był niemal na wyciągnięcie ręki. Jej mecz z Wierą oglądałem na, hm, psychicznym luzie, który z każdą upływającą chwilą przeradzał się w niepokój i trwogę i rozgorycznie ; pp Forehand no, forehand. On zawiódł na całej linii, a to chyba najważniejsza broń Kim. Bez tych odwrotnych forehandów, crossów - nie ma czego szukać.

KOMPROMITACJA
Venus Williams. Z całym szacunkiem dla Bułgarki, ale pięciokrotnej mistrzyni nie przystoi przegrywać 26 36 z zawodniczką gdzieś z końcowej części pierwszej setki. Amerykanka wydawała się być obezwładniona, jej największe atuty na nic się nie zdawały, przytłoczyła ją dobra gra Tsvety i nic nie mogła na to poradzić. Trochę przegrała też chyba w głowie, bo pewnie nie spodziewała się aż takiego oporu po rywalce.

MECZ TURNIEJU
Serena Williams - Maria Sharapova. Szkoda, że dwa takie nazwiska musiały się spotkać tak wcześnie, mecz godny finału każdego turnieju.

KClijsters ~ NVaidisova ~ MSharapova ~ AIvanovic ~ ALG ~ SHalep ~ NPetrova ~ MDomachowska ~ CVandeweghe
RGasquet ~ NDjokovic ~ SWawrinka ~ GSimon ~ ASeppi ~ PRiba ~ MFish ~ JNieminen ~ MGawron

Joke.
Administrator
Avatar użytkownika
 
Posty: 464
Data rejestracji na forum:
piątek, 8 sty 2010, 22:55
Wiek: 17
Lokalizacja: Ruda Śląska
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Clijsters i Vaidisova

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez Agent_Provocateur » niedziela, 4 lip 2010, 14:12

SENSACJA
Postawa Petry Kvitovej przede wszystkim, a w drugiej kolejności Pironkovej.

NIESPODZIANKA
Kanepi i Zvonarieva. Estonka coraz szybciej wraca do wysokiej dyspozycji. Tutaj niewiele brakowało aby to ona zamiast Petry grała w 1/2, wcześniej na trawie nie prezentowała rewelacyjnych wyników. Jej postawa w Londynie jest sporym zaskoczeniem. Jeszcze większym jak dla mnie jest obecność w finale Zvonarievej. Nie sądziłem, że może ona zajść tak daleko w WS, a zwłaszcza na Wimbledonie.

ROZCZAROWANIE
Venus Williams i Francesca Schiavone. Amerykanka przegrała w marnym stylu, zawiodła swoich fanów na nawierzchni gdzie zawsze odnosiła największe sukcesy. Włoszka z kolei mogła pokusić się o dojście do III czy IVr, lepiej by to wyglądało niż porażka z pudlem (czy tam spanielem xd) już na starcie turnieju.

KOMPROMITACJA
Styl w jakim przegrała Wozniacka (ktoś tak grający aspiruje do liderowania w rozgrywkach?), małym usprawiedliwieniem była rewelacyjna forma Kvitovej, mimo wszystko od nr 3 oczekuje się więcej (dosłownie, jak i więcej gemów xd). Postawa Radwańskiej w meczu z Na Li również zasługuje na krytykę.

MECZ TURNIEJU
Zdecydowanie Kvitova - Kanepi, ze względu na niesamowitą dramaturgię spotkania i odwrócenie przez Czeszkę przebiegu spotkania na własną korzyść.
Wiele emocji dostarczył również mecz Sereny z Szarapową. Amerykanka pokazała tam wielką wolę walki i ambicję.
Obrazek
Date-Krumm Ivanovic S.Williams Safarova Rezai Schnyder Arvidsson Hercog Shvedova Rodionova Zahlavova-Strycova Pavlyuchenkova Kvitova Arn Schiavone Tatishvili Krajicek Larsson MJMS
Agent_Provocateur
Moderator Gier
Avatar użytkownika
 
Posty: 1496
Data rejestracji na forum:
niedziela, 10 sty 2010, 22:40
Wiek: 25
Lokalizacja: PO-Land
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Hingis Pierce Tauziat

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez Davioz » niedziela, 4 lip 2010, 18:14

SENSACJA

T. Pironkova - mało kto by przypuszczał, że Bułgarka dojdzie do wielkoszlemowego półfinału i to jeszcze na Wimbledonie. Pironkova zawsze kojarzona była z nie najlepszą postawą na trawie, a tu 1/2. I jeszcze ta wygrana z Venus... Taki wynik Pironkovej to ogromna sensacja

NIESPODZIANKA

Najpierw Petra Kvitova. Zaliczyłbym ją do sensacji gdyby nie fakt, że osiągała już w tym sezonie na prawdę niezłe wyniki, a i w rankingu jest zdecydowanie wyżej niż Tsveti. Nie zmienia to jednak faktu, ze półfinał Wimbledonu i pokonanie Woźniackiej to ogromny wyczyn dla Czeszki.
Drugą niespodzianką jest Vera Zvonareva. Wydawało się, że Rosjanka przechodzi drobny kryzys i nie jest w stanie dojść nawet do 1/4. W ostatnich tygodniach kluczową rolę u Rosjanki grala psychika, która często wysiadała w kluczowych momentach. Podczas turnieju w Londynie jednak się przelamala i brawa jej za to.

ROZCZAROWANIE

Najpierw Elena Vesnina. W deblu osiągnęła finał, lecz w singlu polegla już na starcie w meczu przeciwko Strycovej. A broniła czwartej rundy... Wiem, że głównym powodem tak slabej dyspozycji Eleny jest niedoleczona do końca kontuzja, lecz z Barborą moglaby wygrać...
Drugie rozczarowanie to Shahar, która osiągneła zaledwie drugą rundę. Liczyłem conajmniej na 4r, no ale trawa to trawa.

KOMPROMITACJA

Niestety muszę to napisać - Venus. Z wiadomych względów, nie chcę się na ten temat rozpisywać.

MECZ TURNIEJU

Z powodu wyjazdu na wakacje nie widziałem żadnego meczu od 1/4, więc na razie nie ocenię żadnego spotkania.
US Open 2010. my players
Obrazek
VeeNaRena

Dulko.::.Dushevina.::.Groth.::..Hsieh.::.Mattek-Sands.::.MJMS.::.Peer.::.Rodionova.::. Vesnina
Benesova.::.Clijsters.::.Cohen.::.King.::.Lepchenko.::.Lucic.::.Makarova.::.McHale.::.Perry.::.Petkovic.::.Riske

Obrazek
Davioz
Moderator Gier
Avatar użytkownika
 
Posty: 1454
Data rejestracji na forum:
piątek, 22 sty 2010, 21:58
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Zarah Razafimahatratra
Ostrzeżenia: 1

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez Slamentieva » niedziela, 4 lip 2010, 21:20

SENSACJA
Tsvetana Pironkova - o ile u Kvitovej widziałem ukryty potencjał, o tyle półfinał WS Tsvetany jest dla mnie szokiem.

NIESPODZIANKA
Petra Kvitova - jw., zagrała świetny turniej, przypomniała o sobie, bo przecież już dawno pokazała, że w tenisa grać potrafi.

ROZCZAROWANIE
brak Dementievej ... i tyle w temacie.

KOMPROMITACJA
odpadnięcie zwyciężczyni RG w 1 rundzie.

MECZ TURNIEJU
Serena Williams - Na Li: ogólnie mecze nie zachwyciły, a tenis w wykonaniu obu tych pań uwielbiam, więc wybór jest prosty, rozegrały bardzo dobre spotkanie, pełno ostrych wymian, czyli to co Kacoper lubi najbardziej :evil:.
Slamentieva
International
Avatar użytkownika
 
Posty: 565
Data rejestracji na forum:
piątek, 22 sty 2010, 16:37
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: miss Serena Williams
Ostrzeżenia: 2
2

Re: Wimbledon 2010 - zaskoczenia i rozczarowania

Postprzez Whydack » poniedziałek, 5 lip 2010, 15:02

SENSACJA:

Postawa Tsvetana Pironkova oraz Petry Kvitovej. Obie panie zagrały turniej życia i to na zawodach takiej rangi. Sukcesem dla obu tenisistek była by pewnie IV runda, a tutaj ugrany półfinał. Pamiętać też trzeba jakie zawodniczki zostały wyeliminowane przez Bułgarkę i Czeszkę. Wielkie brawa dla nich.

NIESPODZIANKA:

Gra Very Zvonarevej. Nie sądziłem, że poradzi sobie tak dobrze w tym turnieju. I to zarówno w singlu jak i deblu. Szkoda, że przegrała oba finały, ale turniej zdecydowanie na 5+. Taką Rosjankę chce się oglądać.

ROZCZAROWANIE:

Venus Williams, Kim Clijsters, Justine Henin, po części Francesca Schiavone i Samantha Stosur. Postawę tych dwóch ostatnich można jeszcze usprawiedliwić, że nawierzchnia nie jest ich specjalnością, ale pozostałe, które głośno mówiły o swoich celach na tym turnieju już można zaliczyć do rozczarowań. Szczególnie po Amerykance, która jak wiadomo jest specjalistką od gry na londyńskich kortach można było się spodziewać minimum półfinału.

KOMPROMITACJA:

W tegorocznym turnieju aż tak wielkich wpadek nie było, ale jeżeli już mam wskazać kogoś do tej kategorii to typuje Dunkę Caroline Woźniacki. Co prawda przegrała z późniejszą półfinalistką, ale jak przystało na czołową rakietę świata ugrane 2 gemy to zdecydowanie za mało.

MECZ TURNIEJU:

I set meczu Serena Williams - Maria Sharapova.
Obrazek
// You are my muse on the court Masha ♥ ...
Whydack
Administrator
Avatar użytkownika
 
Posty: 1501
Data rejestracji na forum:
środa, 6 sty 2010, 14:08
Wiek: 19
Lokalizacja: Katowice
Płeć: Mężczyzna
Ulubiona zawodniczka: Maria Sharapova


Powrót do Wimbledon 2010

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



Partnerzy

Zainteresowany wymianą? Pisz na Administracja@wtatenis.pl - Dodatkowe informacje w sprawie wymiany w dziale Sprawy administracyjne i inne.
Image and video hosting by TinyPic
Tenis - tenis ziemny, turnieje, rankingi, Radwańska, ATP
Typer - zabawa bukmacherska

;