przez Morgenstern » czwartek, 29 lip 2010, 23:04
Paradoksalnie z tej trójki najlepiej zaprezentowała się Jaga, mimo że miała najtrudniejszego przeciwnika. Ale za wrażenia wizualne się nie awansuje.
Na miejscu Kasperczaka natomiast bym się zabił. Znowu naściągał zagranicznych dziadów, którzy nic nie grają. Przecież ten Bunoza to tragedia. On się do niczego nie nadaje. Paljic też nic nie pokazał poza nagminnym traceniem piłek. Cikos jest cienki. Już lepszych kopaczy znalazłoby się w naszej pierwszej, czy drugiej lidze. Cała drużyna jest do zaorania. Banda prymitywów ruszających się jak muchy w smole, nie mających pojęcia o piłce. Kasperczak może się wynosić do szkoły uczyć w-f. Po jakiego grzyba oni grają tyle górnych piłek? Pół drużyny to pomocnicy, a ci idioci grają długie piłki z obrony do napastników. Od czasu do czasu spróbują, jakiejś pseudo-oskrzydającej akcji. No bo jak można inaczej nazwać te marne podrygi i próby idywidualnych szarży Małeckiej gwiazdeczki, czy tego całego mundialowca Kirma, skoro oni potykają się o własne nogi. O podaniach z pierwszej piłki oczywiście nie ma mowy. Ale jak może być, skoro te pokraki o czymś takim jak gra bez piłki nie mają zielonego pojęcia.
Mam tego dość...
Fără Tine nu există mine!